silnik wolnych obrotów

Widzisz posty znalezione dla hasła: silnik wolnych obrotów





Temat: przesiadka z diesla na benzyne
Gość portalu: Szymi napisał(a):

> > Cięzko mi znaleźć dane techniczne TD i TB, ale dla TD i B proszę bardzo:
> >
> > BMW 530i (231 KM) 0-100 6.9s
> > BMW 530d (218 KM) 0-100 7.1s
>
> no i co? post wczesniej twierdziles ze "TD nigdy nie bedzie gorszy, bedzie
> nawet ciut lepszy niz B"

Te mają różne moce, poza tym nie doczytałeś do końca.

>
> roznica nie jest duza (co innego jak benzyna dostanie turbo niedlugo i bedzie
> miala 398KM :))

To porównaj ją wtedy z TD 398 KM.

> nie interesuja mnie proporcje.

Jeżeli TD i B mają różne moce, to tylko tak można je porównać - tu TD wypadł lepiej.

> moja teza jest taka: skoro z np. 3 litrow B z turbo moge wycisnac np. 400 KM a
> z tej samej pojemnosci w TD tylko okolo 250KM to znaczy ze benzyna jest lepsza.

I co z tego że wyciskasz to z mniejszej pojemności? Żeby to wycisnąć, benzyna zużywa więcej energii niż z diesel.
Równie dobrze możesz porównywać żarówki - te z żarnikiem są lepsze, bo mała żarnikowa świeci tak mocno jak duża świetlówka kompaktowa. Tylko że żre 5x tyle energii. Ale wg ciebie żarnikowa to wyższa technologia.

> a ty jak lubisz dzwiek silnika jki wydaja furgonetki i samochody dostawcze
> wozace kapuste na bazar to tez nie pochlebiaj sobie:)

Nie lubię takiego dźwięku. I nie słucham go jak jadę dieslem.

> druga sprawa jest taka ze w klasie wyzej gdzie sa V6 i R6 benzyny juz nie
> slychac a diesel nadal klekocze (mojego V6 nie slychac WOGLE do 3000 obr a
> potem delikatnie do konca skali - tak ze jadac 200 km/h mozna mowic szptem)

Jak stoisz na parkingu obok samochodu to na pewno. Ale jak jedziesz to już nie (diesel). Co do 200 km/h, wystarczy byle 6-biegowy TD i jest to samo. Obroty przy 200 km/h ok. 3100.

> jak jednak sie zredukuje i obroty spadna za nisko to nagle traci moc jakby ktos
> silnik wylaczyl

W benzynie ten moment jest wcześniej - poniżej 4000 rpm.

> hehe za fittipaldim "HP is for racers, torque is for old men driving around the
> town pretending" :)))))))

Kolejny niedowartościowany człowieczek, któremu się wydaje, że jest bardzo męski, bo wszyscy słyszą jak przyspiesza.

> dobra przyjmijmy na chwile ze to rzeczywiscie "kolosalne ulatwienie" z tym
> niezmienianiem biegow - tylko diesle ma tyle innych wad ze z nawiazka niweluja
> ta "zalete" - okropny dzwiek (ktory funi diesla staraja sie falszywie
> zmarginalizowac i do tego na wolnych obrotach sie trzesie) do tego dochodza
> jednak gorsze osiagi niz w B

Jeździłęm Mondeo TDCi, Passatem TDi i Mareą JTD. Ciężko było stwierdzić że to diesel - chyba że po obrotomierzu. Nic się nie trzęsie (nawet w moim 9-letnim TD). Co do osiągów - miałeś przykład : słabszy TD miał proporcjonalnie lepsze przyspieszenie niż B. Sprawdź sobie jeszcze dane A6 1.9 TDi i 2.0 (po 130 HP). Przyspieszenia identyczne - a benzynowa wersja zapewne nieco lżejsza.

> silnikiem ktory daje prawdziwa przyjemnosc z jazdy jest pozbawiony wszelkich
> wad diesla a tez nie wymaga redukcji jest TB

Ale ma za to inną wadę. To tak jakbym jeździł TD i połowę paliwa tankował a połowę wylewał, płacąc za całość.

> o przyjemnosci ecyduja jeszcze inne warunki jak np. ladne brzmienie - nie ma
> co tak narzekac na wycie B na wysokich obrotach bo diesel tez rzezi

Nie rzęzi, bo nie ma potrzeby wkręcania go na te obroty. Chyba że ktoś lubi taki dźwięk i nazywa go np. "ładnym brzmieniem".

> pytanie co wolisz kosiarke czy mlot pneumatyczny? jesli zadne z tych dwoch to
> musisz zainwestowac w B V6 i lepsza albo nawet TB V6

TD wystarcza żebym nie słyszał ani jednego ani drugiego. Mój niestety trochę tłucze na postoju, ale to stara technologia.

> > A jaką moc ma kompressor 2.0, a jaką mondeo czy avensis?
>
> kompresor chyba 163 KM, ave chyba 150 KM a mondeo 145 KM

I kosztuje 138 tys. PLN (163 HP), Avensis 2.0 (147 HP) 95 tys.
Czyli 1 HP w C klasie jest 30% droższy. Nie 50-60%

> troche przesadzasz - benzyna ogolnie pracuje na wyzszych obrotach niz diesle
> (u mnie sie konczy obr na 8tys a w dieslu na 5tys)

B ma dwa tryby pracy : na wysokich obrotach (nie chodzi o porównanie do TD tylko o górną skalę), gdzie czuć że ma moc jak w katalogu i na średnich/niskich, gdzie czuć że ma 70% tej mocy.
W TD w całym zakresie użytecznych obrotów czuć moc jak w katalogu.

> poza tym nizsze obroty diesla sa tez po czesci sprawcami drgan

To ssamo mówił jeden mój kumpel dopóki go nie przewiozłem swoim starociem.






Temat: Dlaczego diesle?
klemens1 napisał:

>
> Żeby oddawać moc w sposób równomierny, krzywa momentu musiałaby mieć kształt
> hiperboli. Turbo przybliża tę krzywą właśnie do takiego kształtu, tzn. daleko
> jej do hiperboli, ale bliżej niż w silniku niedoładowanym.

No nie wiem - w turbodieslu krzywa przomina wrecz odwrocona hiperbole. A przede wszystkim do momentu wlaczenia turbo moment obrotowy jest na zalosnym poziomie.

>
>
> > gdyz obecne benzynowce "kreca sie" b
> > ez wiekszych problemow do 6500-7000obr/min,
>
> I to jest własnie do d..., bo wystarczyłoby zwiększyć moment 2x, a obroty
> mogłyby być 2x mniejsze - efekt na kołach identyczny.

Nie - podalem ten przyklad jako informacje, ze 4000 obr dla diesla i 4000 obr dla benzyny to dwie rozne wartosci.

>
> > poza tym sprawe roznicy uzytkowego
> > zakresu zalatwia przelozenie przekladni glownej.
>
> No właśnie - dlatego TD nie potrzebuje wysokich obrotów żeby osiągnąć to samo
> co benzyniak.

Duzy blad - nie "nie potrzebuje", ale NIE MOZE. Diesel jest z natury wolnoobrotowy. Poza tym 4000obr dla diesla to prawie max - wiec nie pisz, ze nie wymaga wyssokich obrotow, bo jest dokladnie przeciwnie.

>
> > Druga sprawa to, ze benzynowce ze zmienna geometria kanalow dolotowych lu
> b
> zmie
> > nnymi fazami rozrzadu maja calkiem niezly "dol" - czego nie da sie powied
> ziec
> o
> > silnikach turbo, poza tzw. soft-turbo (do czego nie da sie zaliczyc
> zadnego "n
> > owoczesnego" (czytaj: wysilonego) diesla.
>
> Jeździłem trochę Passatem TD 130 KM - bardzo dobry dół, nie wiem jak to się
> stało.

A ja jezdzilem troche za Passatem TDI 130KM i za kazdym razem po ruszeniu ze swiatel musialem hamowac - bo moja "benzyna" ciagnela od dolu obrotow, a diesel od momentu gdy wlaczylo sie turbo. Dla mnie "dol" to obroty od wolnych do 3000 w benzynie i do 2500 w dieslu.

>
> > A tak w ogole to robia nam siano z glowy: g... prawda, ze moment obrotowy
>
> powin
> > ien byc staly - to moc oddawana na kola powinna byc stala w calym zakresi
> e
> obro
> > tow. Poniewaz moc oblicza sie ze wzoru, w ktorym wystepuje iloczyn moment
> u
> obro
> > towego i predkosci obrotowej, jasne jest, ze aby moc byla stala, ze wzros
> tem
> ob
> > rotow moment musi spadac.
>
> ... i mieć kształt hiperboli. Wtedy opłacałoby się jeździć na jak najniższych
> obrotach - kręcenie nic by nie dawało. Namiastka tego jest w TD - nie trzeba go
>
> kręcić żeby rozsądnie przyspieszał, ale i tak najlepsze przyspieszenie ma przy
> piłowaniu (niewiele jednak lepsze niż przy utrzymywaniu średnich obrotów).

Jezeli diesel jest tak genialy, to czemu norma staje sie dawanie skrzyni 6-biegowej? Przeciez im silnik mniej elastyczny, tym wiecej przelozen potrzebuje. W silnikach benzynowych gdyby nie ekonomia i komfort (tzn. halas), spokojnie wystarczylyby 4 biegi.

Zreszta - zobaczycie za 15 lat - jak o polowe wzrosnie zachorowalnosc na raka pluc. Chyba ze ktos wymysli jakis rewolucyjny sposob na kopcenie diesli (albo przestanie wciskac kit, ze TDI = GTI)
Czemu nowoczesne diesle bez doladowania nie kopca? Bo ich wlasciciele wiedza doskonale, ze kupili je dla ekonomii, nie dla "rewelacyjnych" osiagow.






Temat: Kosztowne nawyki
darr.darek napisał:

> Gość portalu: walduś napisał(a):
> > z tego co wiem to do utrzymania samochodu na wolnych obrotach potrzebne je
> st
> > spalanie kilku litrów paliwa na godzinę.
>
> Jesli masz się mylić kilkukrotnie , lepiej nie zabieraj głosu . Kilka litrów
> paliwa na godz. potrzebuje silnik ciągnąc samochód po trasie z prędkością
> 100km/h (Twoje auto jedzie wtedy bez wciśniętego gazu - to wyreguluj sobie
> obroty biegu jałowego) .

Wujek, a myślałem ze poprzednicy wbili ci coś pod czaszkę. Niestety nie i bedę
kolejnym który musi się odbijać od Twojego betonu. Auto na biegu jałowym ma
ciut ponad 1000 obrotów na minutę (moje - może twoje nie ma obrotomierza więc
myślisz że ma "0"). Jadąc na piątce około 80 mam również nie wiele większą
ilośc obrotów. Spalanie wtedy mam około 4-5 litrów. A to spalanie nie jest dużo
większe od spalania na biegu jałowym. NAlej do swojego auta full paliwa, zostaw
na równą godzinę uruchomione przy stacji i dolej później do baku. Spali CI na
moje oko około 2-3 litrów.

> > Natomiast do zjeżdżania z górki na 5
> >biegu nie potrzebne jest paliwo! NApęd jest przenoszony z kół a nie ze spal
> ania
>
> Mały problem polega na tym , że w tym momencie silnik działa jak hamulec , a
> NIE ZAWSZE dojeżdżając , zjeżdżając chcę mieć efekt równoważny lekkiemu
> wciśnięciu hamulców .

Na piątce jak hamulec? Co ty masz za silnik??? Przy jakich szybkościach
obrotowych? Silnik benzynowy mający np 2000 obr/min ma daje znikomy efekt
hamowania. Bzdurą jest pisanie o zwalnianiu na piątce na 100 metrach z 80 do
30. Na 3 może, na 2 prawie napewno, ale nie na 5! Pomijając fakt że post zaczął
się od zjeżdżania z górek - ostatnio przejechałem potworną ilość kilometrów po
Chorwackich górach - duży diesel z góry zjeżdżając na 3 nie chamował ani trochę
a nawet czasem przyśpieszał. Na 4 przyspieszał zawsze. NA dwójce powolutku
wychamowywał do szybkości obrotowej biegu jałowego. Ale rozumiem ze to dla
ciebei bajki - Ty wiesz lepiej.

> > Co więcej mozliwości kontroli pojazdu sa o niebo wyższe oraz w
> > przypadku śliskich nawierzchni ryzyko poślizgu mniejsze.
>
> Poczucie większej kontroli przy dojeżdżaniu "czwórką" do skrzyżowania jest
> WYŁĄCZNIE Twoim poczuciem , a niewiele ma wspólnego z
> rzeczywistym "panowaniem".

Sądząc po ilości postów podzielających moje zdanie i zaledwie kilku ignorantach
podzielających TWoje.... ZAstanawiam się czy masz czasem poczucie panowania nad
autem i czy je odróżniasz od momentów kiedy zupełnie nad nim nie panujesz.

Jeśli chcesz natychmiast przyśpieszyć bo widzisz
> TIRa wyłaniającego się z podporządkowanej , musisz wrzucić dwójkę , depnąć
> 6000obr/min i masz szansę uciec . Deptanie po gazie przy 50km/h hamując
czwórką
> dałoby raczej żałosny efekt "ucieczki".

A) MAm czesto przyjemność jeżdżenia pojazdami o Nm powyżej 300. Efekt
przyśpieszania na 4 zapewniam cię że jest co najmniej wystarczający.
B) MAjąc auto na biegu i hamując trudniej jest mi np. zablokować koła napędowe
które dzięki temu nie wpadają w poślizg. Koła napędzane trudniej jest
wprowadzić w poślizg np boczny gdy mają cały czas równomierną siłę skierowaną
do przodu przez silnik. Itd. Ale dla ciebie to też pewnie abstrakcja.

To samo z hamowaniem . Czy to na
> suchej czy na śliskiej nawierzchni , tylko układ hamulcowy pozwala Ci
> NAJKORZYSTNIEJ wychamować samochód . Dodatkowe momenty hamujące przenoszone z
> silnika wyłącznie na jedną oś (dodatkowo jeszcze przez mechanizm różnicowy)
> mogą raczej przeszkadzać aniżeli pomagać Ci w awaryjnym hamowaniu .

...O czym świadczą wszystkie zawodowe szkoły dla kierowców, szkolenia
przeprowadzane przez zawodowych kierowców, książki napisane np. przez Zasadę,
itd. Powiedz, masz jakiekolwiek pojęcie o prowadzeniu a nie o turlaniu się z
miejsca na miejsce. Musze CI powiedzieć iż nie raz brałem udział w rajdach
samochodowych i twoje wypowiedzi świadczą iż nie masz o bezpiecznym prowadzenia
na śliskim zielonego pojęcia.

> Odróżniaj swoje psychiczne poczucie kontroli na pojazdem od rzeczywistego ,
> wynikającego z praw fizyki .

Synku, czy fizyki skończyłeś się uczyć w szkole podstawowej po oblaniu kolejnej
klasy z.... fizyki?



Temat: Dlaczego tak nie lubicie Skody ????
pysiak1 napisał:

> Daniel, napisz jaki model Octavii użytkujesz.
> Rodzina mi się powiększyła i muszę poszukać większego auta. Kasy za dużo nie
> mam, więc na nowe nie wystarczy. Myślę więc o skodzie. Mówisz, żeby nie brać
> tych z Polski. Ciekawym ile palą benzynowe solniki np 1.6, bo na diesla
chyba
> mnie nie będzie stać.
> pozdr.

Dzięki pysiak1 i wybacz jeżeli coś nie tak napisałem, co do Skody Octavia. Mam
przyjemność takową użytkować autko nie jest moje silnik jest 1.6 benzyna jak
dobrze kojarze ma 75 KM ale są wersje ze 100 KM ile ta skoda ma nie wiem.
Silnik jest żwawy i bardzo dobrze się sprawdza w mieście jak i na trasie
ostatnio byłem w Krakowie i bez problemu jest stała jazda z prędkością 140 -
160 choć pojemność 1.6 daje znać o sobie większym hałasem. Skoda Octavia z
tego roku ma inną deskę roździelczą chyba brzydszą teraz są ładniejsze, ta co
ja jeżdżę jest to wersja LX czyli podstawowa ma jedynie airbag dla kierowcy i
wspomaganie kierownicy. Dla mnie osobiście wystarcza choć przydało by się
jeszcze ABS i druga poduszka. Samochód jest dość sztywno zawieszony ale to
chyba norma w produktach VW co nie znaczy że nie jest komfortowy jest cichy w
środku i dla rodziny idealnie się sprawdzi ma duży bagażnik a po złożeniu
tylnich foteli i wyjęciu półki można naprawdę olbrzymie przedmioty zabrać.
Jeden minus twardość foteli jak dla mnie są za twarde ale to kwestia upodobać,
spotkałem się z opinią że nawet Octavia Laurin&Klement ma niewygodne
siedzenia. Octavia ma przejechane obecnie 52 tyś km i do tej pory zero awarii
nawet najmniejszej była kilka razy we Włoszech, standartowo wymieniany olej,
filtry przy 60 tyś czeką ją wymiana paska rozrządu i myślę amortyzatorów
(polskie drogi). Co do montażu w Polsce samochód oglądałem dokładnie jak
został kupiony i takie szczegóły jak na hama wkręcane krzywo wkręty od
tapicerki drzwi, na taśmę poprzyklejane plastikowe rurki od ogrzewania
(kwestia odchylenia i pasuje idealnie) no po prostu widać tandetny montaż w
polsce ale jak mówię to są szczegóły bozi dziękować że silniki są montowane w
niemczech, ale jak mówię nie wiem jak rzecz z montażem ma się obecnie ta skoda
jest z pierwszego okresu montażu w polsce więc można powiedzieć że może się
uczyli a teraz jest wszystko OK. tapicerka w większości tych roczników jest
szara i nie ma co ukrywać cała deska roździelcza to morze plastiku wygląda to
nieciekawie ale jakościowo OK. Spalanie jest w normie przy tym silniku
spokojnie mieści się w 8 litrach w mieście przy większej ilości pasażerów na
pewno jest większe, Skoda ma tendencje do zwariowanych wolnych obrotów ale im
większy przebieg obroty się normalizują czytaj są stałe :-) Co do serwisu
skody się nie wypowiadam bo z tego co wiem jest na dość niskim poziomie ta
Octavia nie była serwisowana może i lepiej bo jak mówię od 98 roku 0 awarii
wszystko serwisowane samodzielnie a gwarancja (szczerze mam ją w nosie) nie
podoba mi się jeszcze precyzja zmiany biegów jest nie zaciekawa dość toporniw
wchodzą biegi. Na koniec mego monologu Skoda Octavia to bardzo udane i sprawne
autko z całego serca polecam, jedynie przydało by się omijać autoryzowane
serwisy zwłaszcza przy silniku TDi olbrzymie koszty (bynajmniej w serwisie VW)
i cena Skody z TDI jest co nakmniej o 30% wyższa. Wybór należy do Ciebie.
pozdrawiam...
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • nflblog.pev.pl



  • Strona 3 z 3 • Znaleziono 209 rezultatów • 1, 2, 3