Silniki stacjonarne diesla

Widzisz posty znalezione dla hasła: Silniki stacjonarne diesla





Temat: Marynizacja silnika
Witam, mam pytanie nieco związane z tematem:
1- może ktoś zna bardzo przyblizony koszt marynizacji silnika (bez samego silnika), nie chodzi mi o dokładny kosztorys, ale raczej skalę wielkości, czy to 100o pln, cz 10.000, zakładając że 40 procent robocizny wykonam sam, 60 procent warsztaty.
2- Czy ktoś robił sam skorupę łodzi z laminatu, jaki jest orientacyjny koszt zrobienia jej samemu, ewentualnie gdyby zlecic fachowemu warsztatowi, wg założeń łódź 6 - 6,5 metra, z kabiną, silnik stacjonarny.
3- Jaki silnik mniej kłopotliwy, benzyna czy diesel (słyszałem że przy benzynie istnieje mozliwośc wybuchu oparów), wg założenia łódka powinna byc w miarę dynamiczna, no ale nie koniecznie wyścigowy ślizgacz?
4- czy w przypadku skorupy laminatowej, wewnątrz powinna byc zbudowana rama dla silnika żeby rozłożyc ciążar na większą powierzchnię, czy wystarczą wzmocnienia z laminatu?
5- czy są firmy sprzedające surowe skorupy z pokładami do silników stacjonarnych?
to 5 pytań z myliona, dzięki za odpowiedzi pozdrawiam...





Temat: Szukam niedrogiego producenta lodzi motorowych oraz szkutnika...


Uffff....... slizgowa??? wypornosciowa???


Slizgowa - stacjonarny silnik diesla (ja go dostarcze), do tego najlepiej
turbina lub ewentualnie przekladnia ZET w ostatecznosci klasyczny uklad...


 Czy ktos
| ma namiary na rzetelnych i niedrogich producentow takich sprzetow?

Co to znaczy niedrogich????


Np dwa razy tanszych niz producent lodzi BALT;)


 Slyszalem
| ze gdzies na Kaszubach cos takiego robia...

Duuuuuuzo jest takich.... tylko ze hymmmm trzeba wiedziec czego sie
chce:-)))


Dobrze wiem czego chce ale wydawalo mi sie iz nie ma sensu podawac
szczegolow na grupie...

Roman







Temat: katalog lodzi 2009
Cristiano 7- Mazury dalej produkują, ale ja rozwiązałem z nimi umowę z powodu problemow z produktami tej stoczni- np. nowa łódź 700 CC z silnikiem stacjonarnym diesla zaczela tonąć na Bałtyku z 7 osobami na pokładzie. To jest niedopuszczalne. Nie potrzeba mi dakiego rozglosu i takic produktow- zalezy mi na tym aby w ofercie miec sprzet przede wszystkim bezpieczny.

Co do cen targow to prosze tez zwrocic uwage, ze cena ok 100 euro za metr jest za 4 dni targow, gdzie np. w Dusseldorfie cena jest porownywalna, ale za 10 dni targow.

A tak poza wszelkimi cenami to targi sa troche przeceniane. W ubieglym roku sprzedalismy kilkanascie lodzi i tylko jedna bezposrednio na targach i nie w Warszawie, ale w Poznaniu.



Temat: Gdynia - Targi Wiatr i Woda
Fotki fajne, tylko żagli jakby mniej niż motorów
Znalazłem w relacji taki kwiatek :

Nowy nabytek Mazurskiego WOPR.
Przetestowana w warunkach morskich, 9-metrowa łódź hybrydowa napędzana dwoma silnikami stacjonarnymi diesla Mercruiser o łącznej mocy ok.750KM. Łódź będzie stacjonować w Mikołajkach.

Naprawdę WOPR potrzebuje łodzi z 750 konnym napędem Czy to nie przesada Maja za duzo pieniędzy na paliwo czy już nie mają żadnych innych wydatków



Temat: jaki silnik diesla do ?odzi?
Poszukuje silnika do lodzi i pomy?la?em na jakim? od BMW Diesla. tylko jaki nie znam sie na nich. Panowie silnik ten musi posiada? powy?ej 130km pojemno?c nie gra roli. Zaproponujcie co?. Aha i jeszzcze jedno silniki najlepiej by by?y ze strszych modeli nie mogo by? sterowane komputerem i gaz ma by? na linke. Wujek zaje?dzi? ju? drugi raz silnik i my?li nad czym? mocnieszym.

spróbuj silniki VOLVO PENTA

ale je?li ma to ?adnie chodzi? to tylko benzynowe

silniki diesla stosuje si? do jachtów motorowych, ewentualnie ?aglówek

w?tpi? ?eby? dosta? silnik do ?odzi w comon railu z turbin? 130 km

polecam benzynowe do motorówek stacjonarne lub doczepne

lub diesle volvopenta do ?odzi i jachtów

pytanie jak? ?ódk? Twój wujek p?ywa motorówka,motorówka kabinowa, mo?e masz fotk?



Temat: silnika do lodki szukam
jestem poczatkujacym szkutniukiem i mi dobrze idzie. jednak utknołem na silniku poniewarz silnik stacjonarny lodziowy jaki jest dostepny w sprzedazy ma wysokosc ponad 50 cm a ja mam pod kokpitem w lodzi gigaII wrsja morska miejsca niweiele bo trzeba liczyc ze ponizej 40 cm. a co z obsluga silnika czyli wlew oleju i jego wymiana oraz filtru oleju. skad wziasc taki maly silnik diesla chlodzony cieczą i zeby kolektor wydechowy tez byl chlodzony!! W projekcie tam ma sie znajdowac silnik ale jaki tam sie zmiesci?? skad go wziasc? moze byc uzywany nawet do remontu. mam warsztat ale przeciez nie zrobie malego diesla sam. POMOCY!!!! :idea:



Temat: Astra 1,7 Combi diesel lub...?


Wlasnie kupilem, ale jeszcze nie zalalem.

na
opakowaniu. Gosc, ktory mi to sprzedawal powiedzial, ze swoim passatem
robi po
20 tys. tak na wszelki wypadek.


Turdus jest olejem klasy SHPD czyli do wysilonych, długotrwale pracujących
silników diesla
Jego normalnym zastosowaniem są ciężarówki, koparki, silniki stacjonarne
itp,
które z założenia pracują bardzo długo przy jednym uruchomieniu. Zwykle mają
też dużo skuteczniejsze filtry, czasami umożliwiające wymianę co 100kkm (!)
A że przy okazji Turdus ma klasę CG i odpowiednią lepkość, nadaje się też do
osobówek
Jednak ze względu na specyfikę pracy silników osobówek (niedogrzany silnik,
częste
uruchomienia, gwałtowne zmiany obciążeń itp) olej, nawet najlepszy, nie ma
szans na utrzymanie parametrów przez 40kkm. Jak każdy ma pewną granicę
bezpieczeństwa, większą lub mniejszą,
ale te 20kkm to stanowczo za dużo.
Może WooWoo coś jeszcze dorzuci?
Ja (też w Pasku) zmieniam co 10kkm, razem z filtrem, i śpię spokojnie
Pozdrówka





Temat: Astra 1,7 Combi diesel lub...?


| Wlasnie kupilem, ale jeszcze nie zalalem.

na
| opakowaniu. Gosc, ktory mi to sprzedawal powiedzial, ze swoim passatem
robi po
| 20 tys. tak na wszelki wypadek.

Turdus jest olejem klasy SHPD czyli do wysilonych, długotrwale pracujących
silników diesla
Jego normalnym zastosowaniem są ciężarówki, koparki, silniki stacjonarne
itp,
które z założenia pracują bardzo długo przy jednym uruchomieniu. Zwykle mają
też dużo skuteczniejsze filtry, czasami umożliwiające wymianę co 100kkm (!)
A że przy okazji Turdus ma klasę CG i odpowiednią lepkość, nadaje się też do
osobówek
Jednak ze względu na specyfikę pracy silników osobówek (niedogrzany silnik,
częste
uruchomienia, gwałtowne zmiany obciążeń itp) olej, nawet najlepszy, nie ma
szans na utrzymanie parametrów przez 40kkm. Jak każdy ma pewną granicę
bezpieczeństwa, większą lub mniejszą,
ale te 20kkm to stanowczo za dużo.
Może WooWoo coś jeszcze dorzuci?
Ja (też w Pasku) zmieniam co 10kkm, razem z filtrem, i śpię spokojnie
Pozdrówka


Te wszystkie dane oleju juz znałem. Robię codziennie ponad 200 km (tak daleko
mam do pracy) więc zastanawiałem się, czy mogę trochę wydłużyc przebiegi między
zmianami.
Dawid





Temat: Agregat a Urząd Skarbowy
Witam
Jak to jest z używanie agregatów prądotwórczych w firmie ? Dla przykładu: prowadzę firmę zajmującą się zrębkami do drewna, mam maszynę której silnik ma moc 60kW. Ale nie podpinam go pod sieć energetyczną ale mam w pobliżu postawiony agregat prądotwórczy z silnikiem diesla który jest zasilany odpadowym smalcem z ubojni (może Was to zdziwi ale jest to możliwe), smalec mam za grosze. Jak w takim wypadku zachowa się urząd gdy zobaczy że księguję jako zużycie energii tylko koszt prądu jaki pobieram w domu np. do oglądania telewizji a w pozycji środki trwałe mam maszynę z silnikiem 60kW ? Firma oczywiście hipotetyczna ale sprawa ciekawa gdyż do zasilania silników stacjonarnych można wykorzystać gaz uzyskiwany z drewna (tzw. holz gas - używany m.in. przez wojsko niemieckie w czasie 2 WŚ) a drewno mam również za grosze. Ciekawe jakby zareagował urząd gdyby zobaczył np. tartak w którym żużycie prądu jest na poziomie domu jednorodzinnego ?
pozdrawiam



Temat: Kogenerator 30kW mocy elektrycznej

[...]Co do rzekomo niskich sprawności silników benzynowych, to proponuje zerknąc na:

http://ecomodder.com/imgs/geo-1L-bsfc-chart-orig.gif

250g/kWh to dla benzyny 38% sprawności a ten silnik ma kompresje 11.5:1 dla zaazotowanego HG może mieć większą.

Wg mnie silniki spalinowe są wyśrubowane i tak i nie zszokuje mnie 50% sprawności stacjonarnej maszyny[...]


Nie wiem, jak wyszło ci 38% z 250 g/kWh benzyny, mi wychodzi około 33% (wart. opałową przyjąłem 44 MJ/kg).
Sprawności 50% i więcej trzeba szukać wśród wolnobieżnych, dwusuwowych diesli, ale są na rynku całkiem wysokosprawne, stosunkowo niewielkie jednostki na normalnych samochodowych silnikach diesla. Ot, choćby na przykład taka maszynka na 280kW:
http://www.zasilanie-awaryjne.pl/katalog/iveco/nieobudowane/GecURSOR350E.pdf

Zużycie paliwa przy nominalnej mocy - 187,5g/kWh, to wychodzi chyba 44% z oleju 44MJ/kg. Dla zawodowej, węglowej elektrowni to byłby szczyt marzeń



Temat: Apache ponownie uziemione


| A dlaczego "rozsadni" ? Co jest zlego w turbinach ?
| No właśnie, nic, czego Artur  nie dostrzega. Owszem, są bardziej awaryjne od
| typowego silnika, z racji praw Murphy'ego choćby.


Polemizowalbym. W elektrowniach latami pracuja, w samolotach tez nie
sprawiaja klopotow - ba, samolot juz nie potrzebuje 4 silnikow zeby
doleciec nawet w razie awarii.

Byc moze w czolgach jest inaczej ..


| Ale za to przy podobnej masie osiągają moc większą nawet o 30%.


Jest to znana cecha turbin .. tylko w czolgu chyba niezbyt wazna..


| _Podobno_ GTD-1250 ma poziom zużycia paliwa
| porównywalny z silnikiem diesla o podobnej mocy.


Porzadna [stacjonarna lub okretowa] turbina ma sprawnosc faktycznie
niestety gorsza od porzadnego diesla [okretowy, dwusuwowy,
doladowany]. Ale nie sa to duze roznice. Nie wiem jak tam w czolgach -

za to o ile pamietam w samochochodach sie nie sprawdzaly z
uwagi na kiepska prace w tak szerokim zakresie mocy.
TGV problem chyba nie dotyczy, czolgu chyba tez mniej ..


Pisałem - turbiny są dobre przy zapewnieniu dobrego chłodzenia - a
czołgi nie mogą mieć olbrzymich wlotów powietrza - wystarczy teraz wloty
przytkać (deszcz, błoto, gruz itp.) i turbina zaczyna się przegrzewać -


Hm, glowy nie dam - ale czemu turbina mialaby sie grzac duzo bardziej
niz diesel ?  A TGV chyba nie ma tego problemu ...

Za to byc moze turbiny nie sa odporne na wstrzasy ..

J.





Temat: Szkiery jak Mazury [reklama]
[quote]Będzie bezpieczna. Kocur przeciez nie będzie jej siłą wyganiał. Zawsze jak
obca kobita to miło :)))
[/quote]
No to fakt - wiec ja nigdy obcych kobiet nie wyganiam - zawsze jako gentelmen
proponuję wówczas ciepłą kapiel i mycie pleców pod prysznicem.
Natomiast co do braku Diesla na "Ranie" to jakos rzeczywiście jednostki
morskie zawsze mi sie kojarzyły ze stacjonarnym silnikiem na rope pod
pokładem.
Co do ewent pociągniecia na sznurku to raczej nie byłoby kłopotu - Kocur ma
zbiornik na 360 l a na Dieslu na 1200 obr idzie jakieś 5 kn paląc ok. 1,5 l a
przy 2 tys obrotów jakieś 2 litry idąc 6 kn.
Z wyliczenia wychodzi mi autonomiczność Diesla (zostawiajac rezerwę) 150
godzin = min ok. 750 mil ( na spokojnej wodzie).
Z doświadczenia wiem, że dołożenie trzech łódek na sznurku spowalnia Kocura o
ok. węzeł.
I choć lubie żagle to nie odżegnuję sie od pływania na silniku bo jest
wówczas do oporu prądu i ciepłej wody.
Także - jaka kolejka do mycia pleców?
Natomiast nie bardzo zrozumiałem czy Adam chce jachtem startowac z Polski czy
płynąć promem do Zjednoczonego Królestwa i tam brać łódkę ?
To kto jeszcze sie dopisuje na rejs ?
Pzdr
Kocur

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/



Temat: Silnik 2,5 TD w Alfie 155
witam
ja mam taką od 2 lat, rok prod.96,akurat mam model bez regulacji zaworów, bryka panie jak sie masz:) a spalanie, jak tam komus pali 15 l jak wciska, to ma chłopina poblem, ja jak wciskam a jezdze ostrawo, wyrabiam sie swobodnie w 10l.przy jezdzie w wawie(miejska) pali mi 7-8(z klimą włączoną ), na trasie osiągnełem przy sredniej w granicach 100 km/h 6,3 litra ,na zbiorniku (63 litry)1000 km!!no ale to delikatna jazda była,ja jestem zadowolony, tylko ten diesel nie pracuje zbyt elegancko, w sumie na samym początku konstrukcja była przeznaczona jako silnik stacjonarny, do napedu egergatu,hehehehe,ale po tym jak po dokładli włosi pare cudeniek, to sie to zrobił silnik niemal wyczynowy,92 r. i 120 pare koni,4 cylindy, 4 głowice, to niemal jak 2 swiece na garnek w benzynówce, ach ci włosi,hehehe,jak oni cos wymyślą,ale auto jest cool, nie jedna niemiecka padaka TDI sie zdziwi,hehehe,
pzdr. dla posiadaczy 2,5 litrowych "traktorków", a uwaga na olej bo sie turbina popsuje!!!
adamk.75



Temat: Bojler na jachcie
Jacek Woźniak napisał(a):

[quote]Zasilanie bojlera z sieci w marinie nie ma sensu bo w porcie sa
prysznice z ciepla woda. Chodzi o taki moment kiedy sie spedza kika dnie
np. na haku lub w morzu.
Teraz tak po laicku kombinuje:
Mam bojler 750W, przetwornice -12v na ~230v taka z 1000W. Odpalam silnik
zeby oszczedzic aku, wlaczam przetwornice i bojler. Jest to do zrobienia?

Kombinujesz jak koń pod górę ;-)
Jak masz stacjonarny silnik to ogrzewaj bojler z układu chłodzenia silnika.

Jak masz pędzić diesla aby napędzić agregat i przez inwertor bojler to[/quote]
lepiej taniej i bezpieczniej podgrzejesz wodę z układu chłodzenia.

BTW: też masz napęd combo? Jeśli tak, to pomyśl o kręcącej się cały czas
śrubie. Jak toto się zachowuje w pozycji zerowej? Trochę się tego
wynalazku obawiam, choć z drugiej strony podoba mi się - wygląda na
bardziej idiotoodporny od zwykłej przekładni. Raczej nie da się go
rozwalić zbyt szybkim przełączeniem z przód na wstecz... ;-)

--
pozdrawiam
Krzysztof Chajęcki "meping"
www.sy-rana.komp-druk.pl - czarter jachtu na zatoce Gdańskiej i Bałtyku



Temat: Sprzedam statek motorowy
Statek motorowy holownik – antyk z 1932r, kadłub stalowy nitowany dł. 11m szer. 2,70m, napędzany silnikiem Diesla Białoruś 75KM (spala 2,5-3l/godz.), dodatkowo gratis silnik Ford Diesel; przebudowany na komfortową jednostkę rekreacyjno-turystyczną. Kajuta sypialna dziobowa 3 osobowa (RTV) z łazienką (prysznic z ciepłą wodą) i WC chemicznym, sterówka (GPS), messa (dębowy stół biesiadny na 8-10 osób) z kambuzem (lodówka 12/230V/gaz, woda ciepła zaburtowa i pitna ze zbiornika 30l – możliwość podłączenia do 500l zbiornika dziobowego) i trzema rozkładanymi kojami. Pokład słoneczny nad sypialnią dziobową oraz rekreacyjny na rufie ze stacjonarnymi ławkami (6-8 osób) i turystycznym stolikiem okolicznościowym. Kompletne oświetlenie nawigacyjne plus „szperacz” oraz kabinowe 12V. Ważny na 2006 r dowód rejestracyjny do żeglugi całodobowej z 12-osobową załogą. Port macierzysty Iława (warmińsko-mazurskie). Dodatkowe informacje pod nr tel. 0601 278049. Cena 59900 PLN.[/img][/url][/list]



Temat: ciagniki demoludy to dopiero zlota raczka
Oj aż tak dokładnie ich nie znam. S - stacjonarny. Były to silniki do napędu maszyn rolniczych typu sieczkarnie, młockarnie itp itd. Ponieważ maszyny stacjonarne szły w odstawkę wiele ludzi na bazie tych silników budowało proste ciągniki. Były to cięzkie diesle o jednym lub dwóch garach. Tyle wiem z autopsji. Szukałem w sieci ale dokładniejszych informacji nie znalazłem. Za tydzień będę u teściów to spróbóję jakąś tabliczkę znamionową znaleźć.



Temat: MZ na dieslu :-)
gdzieś czytałem ze silniki Wankla mogą uzyskiwać obroty powyżej 20 tyś na minutę, wydaje mi się ze Wankle są dobre jako silniki stacjonarne gdzie potrzebujemy wysokich obrotów, ale w motocyklach nie sprawdziły się, za to uważam ze diesel w motocyklu to jest niedługa przyszłość i zobaczycie że jak już trafią do jednośladów, to dopiero wtedy zostaną dopracowane tak jak japońskie rzędówki



Temat: Apel do użytkowników Magnama
W swoim Magnamie zdecydowałem się na cichy silnik stacjonarny Nani diesel 21kM. Mam zamiar kiedyś popłynąć rzekami i kanałami na zachód europy, więc zapas mocy może się przydać, szczególnie pod prąd. Wybór śruby padł na składaną 2 łopatową Gori. Przy masie 3 tony i mocy silnika 21kM dostawca dobrał średnicę i skok śruby 15" x 13". Zobaczymy w praktyce za 2 miesiące czy słusznie.



Temat: Mam pomysł co brak na naszej stronce.
WSTĘPNE ELEMENTY DANYCH:

- nazwa zakładu,
- kraj,
- województwo,
- specjalności warsztatu (lakiernik, podwozie, blacharz, elektryka, silniki benzynowe, silniki diesla, serwis ogumienia, diagnostyka, co jeszcze?)
- kod pocztowy,
- miasto,
- dzielnica,
- ulica,
- numer lokalu,
- telefon stacjonarny,
- fax,
- telefon komórkowy,
- strona WWW,
- @-mail,
- GG,
- tlen,
- skape,
- akceptowane formy płatności (gotówka, przelew, karta kredytowa)
- opinie o zakładzie (miła/niemiła obsługa, sumienna/niesumienna praca, tanie/drogie naprawy)
- opis zakładu + przykładowe ceny (nie wiem czy tego nie zrobić na wzór ceno, – możnaby wyszukać najtańszego warsztatu, który robi to sumiennie)
- ocena użytkowników na bazie gwiazdek (1-10) – tutaj zamiast gwiazdek można użyć felg,
- niestety mapy danego warsztatu albo trasy od nas do Warsztatu nie zrobimy, musielibyśmy mieć mapę całej polski w postaci bazy danych i system do tego (byłoby fajne, ale czasochłonne). Ewentualnie musiałaby być osoba, która będzie ręcznie przygotowywać mapkę i wrzucać na serwer.
- komentarze użytkowników do danego serwisu.

Coś jeszcze można dorzucić czy starczy ?



Temat: Plany jachtów Witolda Tobisa
Dzięki za odpowiedź. Masz rację, lepiej sprawdzić w planach, szczególnie, że może nie tyle ja, co kilku moich znajomych miało przykre doświadczenia z "adoptowanymi" masztami. Jeszcze jeden problem, skoro można uzyskać ciekawą odpowiedź - czy na Zewie jest możliwość zamontowania silnika stacjonarnego, czy w grę wchodzi tylko zaburtowy? Konkretnie, czy pod kokpitem jest wystarczająco dużo miejsca na niewielkiego diesla + przekładnia, bo rozumiem, że Zew ma kokpit odpływowy.
Pozdrowienia dla Bosmana



Temat: Polski autobus Bałtyk
Wiam
Wydaje mi się, że jednak były to kompletne podwozia z silnikami Skody, Mówię to pamiętając charakterystyczny dźwięk pracy tego silnika, który miał na wale korbowym łożyska rolkowe. Być może były robione eksperymenty z innymi silnikami, ale obawiam się że dla kutrów miał troche za wysokie obroty (prawie 2 tys/min) i był zbyt skomplikowany (za drogi). Sany i Stary miały silniki typu S53 (diesel) lub S47 benzynowe o mocy 105 KM. Benzynowy odpadał a diesle S53 nie miały dobrej opinii, a więc mało kto zaryzykowałby życie montując niepewny silnik na kutrze. Odwrotnie - silniki z kutrów to typowo stacjonarne jednostki pracujące w bardzo wąskim zakresie obrotów, niewysilone, ale bardzo żywotne. Jednak w tamtych czasach wszystko było możliwe. Jeśli chodzi urodę Bałtyków to podzielam zdanie Zoppotera, ale jak się jechało w środku to nie było tego widać, a zawsze lepiej jechać niz stać na przystanku



Temat: 1
A ktoś ma sensowną propozycję doprężenia silnika benzynowego ( znaczy sie jak to fizycznie zrobić- bo mnie tylko przychodzi do głowy napawanie komory) ?
Mię się widzi że wykonanie czegoś takiego będzie znacznie trudniejsze niż w drugą stronę...... tak czy inaczej będzie to skomplikowana operacja kosztowna a efekt niepewny.
Ja poszedłem innym kierunkiem :
- oszacowuję moc elektryczną jaka potrzebuję
- dobieram silnik z grupy ZI o wybitnie niskopreznych parametrach( spr. 8,5 - ach ten wodór) o jak największej pojemności skokowej w wersji wolnossącej, przyjmując że moja moc elektryczna stanowi tylko 20 - 25% mocy znamionowej silnika. Sprawdzam charakterystykę zewnętrzną i patrze czy przy zadanych obrotach generatora motor wydoli momentem obrotowym - musi być zapas ze 30% co najmniej( coby go nie zajechać)- jeżeli go nie ma należy rozpatrzeć zastosowanie przekładni pasowej ,innego generatora , innego silnika..................
Wypadało by aby taki silnik był zdolny przejechać ze 30000 mg - więc wysilone wydmuszki nie nadają się.
W praktyce nie bardzo jest pole manewru. Do mocy generatora ~50 KW w miarę łatwo dobierzemy silnik samochodowy. Powyzej tej mocy zaczynają się problemy i tak naprawdę skazani jesteśmy na diesle trakcyjne - gdzieś do mocy Pe 250kW - a dalej to masakra zostają się tylko konstrukcje z napędów stacjonarnych i pomocniczych morskich - w praktyce do 5000kW .



Temat: 1
stopniowo się do tego przekonuje ale tylko w systemach stacjonarnych, powiem tak w kogeneratorach zgazowanie tlenem jest opłacalne pod warunkiem że koszt budowy i eksploatacji separatora będzie znacząco niższy niż 30% ceny zakupu agregatu. Mówię tu o koszcie inwestycyjnym - koszt eksploatacji będzie taki sam lub bardzo podobny.

Co do rozwiązań mobilnych to opłaci się jeśli koszt takiego separatora będzie wyraźnie niższy niż różnica w zakupie takiego samego samochodu (lub samego silnika na wymianę) z silnikiem o 30% większej pojemności. Natomiast aby tlen nie spowodował wyraźnego wzrostu kosztów eksploatacji separator nie może ważyć więcej niż 30% masy silnika. Czyli jak dla samochodu osobowego o którym myślę separator w cenie do 1000zł, wadzę do 20kg i objętości wiaderka wraz z całym osprzętem mogę rozważyć większy będzie miał ujemną stopę zwrotu, droższy się nie zwróci.

Potwierdzam natomiast to że azot nie ma praktycznie wpływu na sprawność zgazowania, natomiast zaazotowanie może mieć pozytywny wpływ na sprawność silnika jaką można osiągnąć (raczej mówie tu o mobilnych generator kilka MW raczej opłaci sie kupić i tyle). Silniki o największej sprawności to te o dużej kompresji i ubogiej mieszance czyli małej WO mieszanki. Czyli diesle, GSI czy koncepcyjne DiesOtto.



Temat: olimpia 540
Myśląc o Olimpii 540 raczej nie powinieneś brać pod uwagę silnika większego niż 90KM - większe wcale nie znaczy lepsze - szczególnie jeśli producent zaleca max.75.
Japońskie silniki z reguły są cichsze, oszczędniejsze i bardziej niezawodne, choć przy nowych generacjach różnice się zacierają, więc sugeruję szukać sprzętu z w miarę pewnego źródła, z papierami i udokumentowaną przeszłością, a z mniejszym naciskiem na konkretną markę.
Przy nieco starszych silnikach skupiłbym się jednak raczej na japońcach - Honda, Suzuki, Tohatsu
Co do napędów stacjonarnych, to też wiele zależy od przeznaczenia.
Od ścigacza z benzyniakiem "pod maską" niedaleko już (względnie ) do cruisera z dieslem - też nieźle lata, a pali jak diesel
Ale z tym bezpieczeństwem kradzieżowym to różnie bywa, zdarzały się przypadki kradzieży zetki...i niby silnik jest, ale jak tu pływać?



Temat: Silnik 1,2TDI VW - czy ktoś zna może dokładnie masę tego silnika?


wazy 135kg plus plyny. Zapewne troche moglbys obciac na chlodnicach,
[ten to stacjonarny], ale i tak podejrzewam ze 1.2 to bedzie z 70kg co
najmniej ..


No właśnie gdyby to było 70KG to by była rewelacja!:) W jednym źródle ten
silnik wraz z przekładnią i sprzęgłem ma mieć 85KG -
http://www.motordesign.cz/content/view/15/42/ a z kolei gdzie indziej piszą:
Deshalb hat der Dreizylinder-TDI als erster Diesel-Direkteinspritzer nicht
nur einen Zylinderkopf aus Leichtmetall; auch das Zylinderkurbelgehäuse
besteht aus Aluminium. GegenĂźber einem konventionellen Graugussblock ergibt
sich eine Gewichtsersparnis von rund 16 Kilogramm. Mit nur 100 Kilogramm
Gewicht zählt der 1,2-Liter-TDI zu den leichtesten PKW-Dieseltriebwerken
Ăźberhaupt. (
http://www.autointell.de/News-deutsch-2001/Februar-2001/Februar-21-01...
 )... Chcę uzyskać coś takiego jak w tym pierwszym linku - ale przecież nie
wierzę aby Czechom udało się odchudzić silnik o 20KG (5kg będzie ważyć ta
przekładnia pasowa)!!
Pzdr
Erni





Temat: Diesle WS a TD?


A prawda to ze wolno ssace diesle sa bardziej zywotniejsze od tych z
turbinka?


Zależy do czego, jeżeli stacjonarne to pewnie można się zgodzić, ale przy
trakcyjnych to raczej nie..
Wolnossący ma wyżej położony max moment obrotowy, więc żeby przyśpieszyć
automatycznie kręci się go do wyższych obrotów. TD nie musisz aż tak
żyłować.
Myślę, że jeżeli dbasz o silnik, tzn regularnie wymieniasz olej na taki jak
trzeba i pilnujesz żeby go nie przegrzać, a w TD przed zgaszeniem pozwalasz
trochę ostygnąć turbinie po ostrej przegazówce, to wyjdzie na to samo.

Pozdrówka
Miki





Temat: Z silnika agregat prado...
Hello J,

[...]


| Po co? Podaj _konkretne_ zapotrzebowanie, będzie można coś pomyśleć.
| Silnik 1.6 z Kadetta to zapewne coś ok. 60 kW, sprawność prądnicy jest
| bardzo duża - spokojnie z niego wyciągniesz 40 kW przy sensownym


                                              ^^^^^


| spożyciu paliwa i trwałości.
Przy 3000 rpm


Jest skrzynia biegów - można wrzucić na stałe któryś bieg...


raczej nie bedzie mial 60kW.


Niedokładnie czytasz.

[...]


Moze jednak diesla wybrac ? W benzyniaku zrujnujesz sie na paliwo.
No chyba ze LPG :-)


Dlaczego nie? W rozwiązaniu stacjonarnym może to być nawet niegłupie.
Jakby się tak jeszcze pod zbiornik 2000 l podłączyć ;-)


| Problem tylko z samą prądnicą i sterowaniem - kto wie, czy nie łatwiej
| będzie kupić kompletny agregat...
To nie jest jedyny klopot - takze chlodzenie, wyciszenie.
To nie taka prosta sprawa jak sie wydaje..


Dlatego piszę o gotowym - nie ma problemów z zakupem - nawet na
Allegro masz całą gamę od kilkuset VA do kilkuset kVA :-)





Temat: Kamper i przyczepa kempingowa na haku
EwaMarek, pytanie zadane IMO zbyt ogólnie,
- zbyt słabym kamperem który wcale albo ledwo uciągnie taki zestaw pod mniejszą czy w
większą górkę a i przy wyprzedzaniu jakimkolwiek będzie koszmarnie nie warto a i niebezpiecznie
- jeżeli nie ma potrzeby ciągnąć tej przyczepy bo brak ludzi do spania w niej - nie warto
- ja osobiście mógłbym taki zestaw rozważyć jeżeli:
a) jechałbym mimo wszystko bardziej stacjonarnie niż co jeden dwa dni zmiana miejsca
b) auto miałoby mocny silnik - jeśli miałbym strzelać po doświadczeniach 130KM kampera oraz 150KM osobówki + przyczepa - to pewnie kamper poniżej tych 130 KM (i najlepiej turbo diesel - duży moment) mógłby mieć ciężko.
c) miałbym wypełnienie dla tych sypialni (ale o to faktycznie czasami nie ciężko więc luz)

ciekawe też ile by wyniosło spalanie takiego zestawu - kamperek TDI powiedzmy 9-10 litrów/100km, osobówka TDI sama 5-6 z przyczepą 9-10litrów czyż zatem kamper plus przycepka 14-16?



Temat: jakie klocki i tarcze??
Witam
Bede wymienial tarcze i klocki - szukajac ofet w Necie zauwazylem ze do mojej Fabii 1,9 tdi elegance wer holenderska proponowane sa tarcze o rozmiarze 256 /oryginalne tez tylko 256/ .
Ale z pewnych wzgledow wole je kupic w sklepie nie internetowym tylko w stacjonarnym no i mam problem bo mowia ze maja ale prosza o podanie jaki rozmiar bo podobno rozne sa zakladane - jak najszybciej sprawdzic jaki rozmiar jest w mojej fabii /bez demontazu obecnie zalozonych/.
Z netu wynika ze musza byc 256 bo mniejsze nie byly zakladane do Diesli 1,9 a wieksze 280 do silnika 2,0.
Czy ten sam problem dotyczy tylnych tarcz ?
w sklepie mowia ze nie ale jak bylem na diagnostyce zawieszenia i hamulcow to tam uslyszlem ze tez podobno byly rozne zakladane na tyl
co powiecie o komplecie LUCAS-s /klocki, tarcze/ i , z gory dodam ze chodzi o koszty i ze jezdze spokojnie i nie mam zapedow Holowczyca.
pozdrawiam
bepeh
rok produkcji auta luty 2003



Temat: Mitsubishi L300 1993 r 2.5 Diesel
CENA 17 000 zł
2 SPANIA (180x200cm i 120x190cm)
WC - wyjmowane z zewnątrz,
PRYSZNIC - ciepła woda,
ZBIORNIK NA CZYSTĄ I BRUDNĄ WODĘ (po 80l)
LODÓWKA 12V/230V/GAZ,
OGRZEWANIE STACJONARNE,
BOX DACHOWY,
MARKIZA 4 m (Omnistor)
BUTLA GAZOWA (5l + 3 l)
DWA AKUMULATORY żelowe w kabinie (po 50 Ah)
Radio CD/MP3 z pilotem (obsługuje kabinę i sypialnię)
OSZCZĘDNY SILNIK - przebieg 150000 km
STAN TECHNICZNY BEZ ZASTRZEŻEŃ
ZAREJESTROWANY W POLSCE, UBEZPIECZONY, PO PRZEGLĄDZIE.
W ciągłej eksploatacji - nie handluję samochodami - wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem (wyjazdy turystyczne)
Można oglądać codziennie w Warszawie tel. 600 20 65 90
Więcej zdjęć: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=622556325



Temat: Jak powinna być ułożona [w pionie] linia paliwowa
Pompka zasysa paliwo czyli wytwarza podciśnienie. Nie ma znaczenia czy w przewodzie będzie pęcherzyk powietrza czy nie.Powietrze będzie zasysane razem z paliwem aż układ się odpowietrzy.Wpływ na wydatek układu ma przede wszystkim jego przekrój i szczelność oraz różnica wysokości między pompą a zbiornikiem (pompa oczywiście sprawna w 100%)
Wszystkie złącza to potencjalne żródła nieszczelności.Filtry,zwłaszcza papierowe,mają krótką żywotność.Trochę wody w paliwie dość skutecznie zmniejsza ich przepustowość chociaż na oko mogą wyglądać o.k.

Ja na zbiorniku stacjonarnym montuję: fitr siatkowy do (diesla) ,odstojnik,gruszka,filtr dokładnego oczyszczania i złącze do silnika.
Na zbiorniku przenośnym bez filtra siatkowego i odstojnika.

Spróbuj czy w momencie spadku obrotów wspomaganie ręczne poprawia sytuację? Jeżeli tak to rzeczywiście linia paliwowa do przeglądu.
Same przewody ,zwłaszcza te zbrojone, potrafią się rozwarstwiać od środka i zmniejszać , a nawet zatykać przekrój.
Sprawdź czy filtr siatkowy na smoku w zbiorniku jest czysty i czy w samym zbiorniku nie ma stałych zanieczyszczeń.Przy dłuższym poborze paliwa mogą się zbierać na smoku. Jeżeli wszystko jest o.k to podciśnienie jakie wytwarza pompa do sprawdzenia.W praktyce membrana i filtr w pompce są najczęstrzym źródłem gwałtownego spadku wydajności pompy.



Temat: 1

NIe dość że się sam może zapalić przed GMP gdyż w dieslu stopień sprężania wynosi ok. 20 i już przy 15 stopniach powietrze robi się tak gorące że samo zapala gaz.
Do tego dochodzi spalanie stukowe, choć z tym patentem podawania gazu wtedy co rope może sytuacja wyglądać inaczej.
pozdrawiam
Aleś się uparł na te samozapłony. NIE BĘDZIE SAMOZAPŁONÓW. Poczytaj o silnikach modelarskich i będziesz wiedział dlaczego nie. Robiłem próby stacjonarne z LPG. Niestety nie zdążyłem zamontować instalacji bo dostał w tył na światłach. Z instalacji LPG 1 gen. można wykorzystać Mieszalnik i elektrozawory.



Temat: Kadett E. Nadmuch powietrza
z nagrzewnicy poleci cieple dopiero jak sie silnik nagrzeje
zeby to przyspieszyc to mozna najpierw zamnkac nawiew calkowicie i otworzyc go dopiero po chwili wtedy poleci cieple (oczywiscie tylko na szyba i na boki)
da sie to tez przerobic zeby ze srodkowego lecialo cieple (widzialem kiedys na necie manual) i kumpel jeden zrobil to w astrze F ale nie bylo to najlepsze rozwiazanie bo wsrodku byl piekarnik!!!

jedyne co moge polecic jako rozwiazanie to ogrzewanie stacjonarne typu WEBASTO
pelno tego na necie
ale ceny takie ze nie warto

ja mam takie cos na benzyne ale z uszkodzona pompa
nic mi to jednak nie daje bo jezdze dieslem...!!!!!!

moze ktos chcialby sie zamienic???

pozdrawiam i wesolych swiat!!!



Temat: SKODA OCTAVIA - TANIO W IDEALNYM STANIE, Turbo DIESEL 2003

Witam
Sprzedam tanio Skodę Octavia Combi 1.9 TDI.
Sprzedaję bo muszę.
Rocznik 2003.
Przebieg 50tys km.
Stan idealny!!!
Pali na cały bak średnio 4,6 litra ropy/100km !!!

NIGDY NIE DOLEWAŁEM ANI KROPLI OLEJU DO SILNIKA - NIE BIERZE OLEJU W
OGÓLE!!!
ZAWSZE WYMIENIANY OLEJ NA NAJLEPSZY, NIEMIECKI (45zł za 5 litrów!!!)
SERWIS LONGLIFE tylko w Autoryzowanym Punkcie!!!

Autoalarm
CD Blaupunkt
elektrycznie otwierane szyby przednie
poduszki powietrzne kierowcy i pasażera
regulacja kierownicy
regulowane siedzenia
dzielona kanapa tylna
gumowe dywaniki
z tyłu automatycznie zwijana roleta oddzielająca bagażnik
elektrycznie sterowane lusterka
światła przeciwmgielne
relingi dachowe
listwy boczne
osłony progów przed deptaniem
dodatkowe osłony (chlapacze) z przodu (standardwo tylko z tyłu).

STAN IDEALNY!!! MAŁY PRZEBIEG 50 tys km !!!

Pozdrawiam,
Krzysztof Milner

tel. stacjonarny!!! (35gr z terenu całej Polski)
0708188315





Temat: Srzedam 400 dieselka
Sprzedam Roverka 400, diesel, auto jest w idealnym stanie, wnętrze jakby
wczoraj wyjechał z salonu, jest przywieziony z Niemiec w grudniu,
zarejestrowany w Polsce, od pierwszego właściciela. Kolor srebrny, 5
drzwi, wyposażenie pełne (bez skóry) tzn: kilma, ABS, 2 poduszki, pełna
elektryka (4 szyby, lusterka), alufelgi, ogrzewanie stacjonarne Webasto
(genialne urządzenie- polecam dla narciarzy, idziesz ze stoku a twoje auto
czeka na ciebie ciepłe - zużycie paliwa na postoju ok 0,1 litra /h pracy.
Pojazd w środku posiada okleinę z drzewa, pluszowe tapiceki, skórzaną
kierownicę,wspomaganie , moc silnika 105 kucyków, alarm, lampy
przeciwmgielne... Naprawdę polecam, zawieszenie pojazdu jak nowe, ogólnie
stan idealny... na koniec dodam że zamontowany jest oryginalny zestaw
głóśnomówiący NOKIA. Mój telefon 509 858 100

--

400
// Wysłane przez bramkę WWW na http://www.roverki.pl
--

400
// Wysłane przez bramkę WWW na http://www.roverki.pl



Temat: Silnik benzynowy - przerobienie na gaz
No wlasnie te DAWKOWANIE...to jest wiekszy problem niz magazynowanie gazu...

Ale skoro udalo sie to w wielkich silnikach to moze uda sie tez w modelarsakich ...
Mysle ze mbr chodzilo raczej o taki silnik modelarski ktory napedzal by model, do zbiornika ktorego nalejemy wode - z wody wyodrebni sie Wodör ktory bedzie wtryskiwany/wstrzykiwany do gaznika czy bezposrednio do komory spalania silnika...

Na razie taki model Auta "na wode" widzialem w Düsseldorfie w sklepie CONRAD-a ..cena 80 Euro ...z tym ze w srodku bylo ogniwo wodorowe i samochod byl napedzany pradem z ogniwa wodorowego czyli naped normalnym silnikiem elektrycznym ...

Podczas II Wojny Swiatowej byly silniki do ktorych podczas pracy wstrzykiwano wode by osiagnac krotkotrwala wieksza moc ...ale niestety na sama wode te silniki nie "chodzily"
Czyli istnieje duze pole do popisu dla konstruktorow nawet "domoroslych"...ale jedno musze napisac ;ze maly silnik modelarski z wtryskiem ropy juz byl i to w roku 1937 -Firma Eisfeld /Niemcy wyprodukowala prawdziwy silnik Diesla o poj.15 cm³ ale silnik byl za ciezki do modelu samolotu wiec pracowal jako silnik stacjonarny -

mysle ze gdyby podlaczono by ten silnik najpierw do Propanu Butanu to by pracowal a potem p o w o l i przelaczyli na wodor .....
to jakby nie wybuchl to by tez pracowal
Janeczek



Temat: ----- KUPIĘ ŁODZIOWY SILNIK STACJONARNY -----
KUPIĘ

SILNIK STACJONARNY DO ŁODZI 8,5m
DIESEL
MOC 45-60 KM
PRZEKŁADNIA, ZEGARY, MANETKA
MOŻE BYĆ Z WAŁEM I ŚRUBĄ

Rozpatrzę też inne oferty.

PROSZĘ O INFORMACJE NA E-MAIL tomekmar78@poczta.onet.pl



Temat: jaki silnik diesla do ?odzi?
je?li to ma p?ywa? to tylko benzyna, stacjonarna zetka lub co? turbinopodobnego

nie spotka?em sie z silnikami do takich ?odzi w dieslu

chba ,?e ma nieprzekracza? 30 km/h na wodzie



Temat: Fachowiec do diesla potrzebny
Witam

Poszukuje dobrego mechanika, ktory zajal by sie serwisem silnika
stacjonarnego Volvo Penta . Jedyny problem to jacht stoi na Srodziemnym.
Jesli ktos jest w stanie pomoc w znalezieniu fachowca, bede naprawde
wdzieczny
pozdrawiam

Dariusz Suchomski



Temat: Marynizacja silnika

Witam, mam pytanie nieco związane z tematem:
1- może ktoś zna bardzo przyblizony koszt marynizacji silnika (bez samego silnika), nie chodzi mi o dokładny kosztorys, ale raczej skalę wielkości, czy to 100o pln, cz 10.000, zakładając że 40 procent robocizny wykonam sam, 60 procent warsztaty.
2- Czy ktoś robił sam skorupę łodzi z laminatu, jaki jest orientacyjny koszt zrobienia jej samemu, ewentualnie gdyby zlecic fachowemu warsztatowi, wg założeń łódź 6 - 6,5 metra, z kabiną, silnik stacjonarny.
3- Jaki silnik mniej kłopotliwy, benzyna czy diesel (słyszałem że przy benzynie istnieje mozliwośc wybuchu oparów), wg założenia łódka powinna byc w miarę dynamiczna, no ale nie koniecznie wyścigowy ślizgacz?
4- czy w przypadku skorupy laminatowej, wewnątrz powinna byc zbudowana rama dla silnika żeby rozłożyc ciążar na większą powierzchnię, czy wystarczą wzmocnienia z laminatu?
5- czy są firmy sprzedające surowe skorupy z pokładami do silników stacjonarnych?
to 5 pytań z myliona, dzięki za odpowiedzi pozdrawiam...


Hej
Skorupę proponuje kupić gotową.
Dobrze wiedzieć gdzie i jak chcesz pływać.
Jeżeli turystycznie po śródlądziu, to dobrym wyborem będzie jakaś płaskodenka. Jeżeli chciałbyś od czasu do czasu na morze, to
wybieraj kadłub z głębokim V.
Jeżeli chcesz marynizować silnik, to musisz sobie odpowiedzieć na pytanie jak chcesz pływać. Jeżeli sportowo - to silnik benzynowy,
jeżeli wypornościowo (turystyka), to na 100% diesel.
Pamiętaj, aby nie brać pod uwagę najnowocześniejszych konstrukcji
silnika. Lepiej trochę starszy konstrukcyjnie, ale prostrzy w budowie
i bardziej "chętny" do marynizacji.
Następna zasada: im prościej tym lepiej. Im mniej elektroniki, tym większa niezawodność.

Odnośnie samej marynizacji, to musisz mieć dobrego elektryka (elektromechanika), ze znajomością zagadnień elektroniki.
Zasada jest taka, że "fachman" powinien sobie poradzić z uruchomieniem
danego silnika poza łodzią, jeżeli to mu się uda, to pozostaje Ci wykonać
kolektory wydechowe z chłodzeniem wodnym (płaszcz wodny), wykonać układ chłodzenia (zamknięty lub otwarty - zależnie od silnika).
Najmniejszym problemem będzie wykonanie łoża pod silnik,
z dopasowanymi poduszkami.....

Pozostaje Ci odpał i testy na wodzie.........

pzdr.Jarek



Temat: Jugoslawianskie czolgi




| Niemcy nie stosowali diesli, bo skazani byli na benzyne (rumunska), takze
te
| wlasna - synetetyczna (jej znaczenie roslo w ciagu wojny). Otrzymanie
| syntetycznej ropy bylo by raczej trudne...

Ciekaa teza. Zwłaszca gdy przypomni się że Niemcy stosowali jedyny ( w
szeokrim zastosowaniu) lotniczy silnik Diesla. Widocznie się na tym
nie znali.


A pierwszy diesel w samochodzie osobowym zamontowano w przedwojennym
Mercedesie :-P Nie ma to jednak nic do rzeczy. Zgodze sie z Toba jak i
przedmowcami, ze czolgowe diesele nie byly mocna strona Niemcow, po prostu
postawiono na silniki gaznikowe jako gwarantujace szybsze osiagniecie
zakladanych osiagow w stosunku masa/moc - Panzery I czy II raczej
niewielkimi pojazdami byly a common-rail to Bosch jakies 40 lat pozniej
wymyslil ;-) Trzeba bylo by tez zbadac kwestie, czy przypadkiem Niemcy nie
zdecydowali sie na rozwoj czolgowych silnikow gaznikowych, ze wzgledu na
import paliwa - IMHO eksporterom bardziej oplaca sie eksportowac surowiec do
produkcji benzyny niz ropy naftowej. Zreszta pewnie rozwoj przedwojennej
motoryzacji opartej o silniki o zaplonie iskrowym tez niewatpliwie zawazyl
na takim obrocie sprawy (na pewno tak bylo w przypadku Amerykanow) - silniki
o zaplonie samoczynnym raczej kojarzyly sie przed wojna z silnikami
stacjonarnymi ewentualnie okretowymi. Niemcy uparcie do konca wojny trzymali
sie silnkow o zaplonie iskrowym ze wzgledu na bardzo istotna w dwoch
ostatnich latach wojny zalete - mogly pracowac na paliwie syntetycznym
produkowym z wegla - a o mozliwych problemach w zaoptrzenie w paliwo Niemcy
zdawali sobie sprawe juz na poczatku dzialan wojennych - rozwoj technologii
otrzymywania paliw syntetycznych gwarantowal strategiczne bezpieczenstwo
dzialan wojennych a nabral sczegolneg znaczenia po niepowodzeniach roku 1942
na froncie wschodnim.
Sowiecki W-2 okazal sie znakomita konstrukcja, jego rozwinieciem sa przeciez
W 54 i 55 napedzajace rodzine T54/55 a czy czasem nie powstal on w oparcu o
blok licencyjnego silnika lotniczego Hispano - Suiza?





Temat: wyciek płynu od chłodzenia silnika MCS 05"
Jeśli chodzi o trudne do zlokalizowanie wycieki płynu , polecam specjalne, fluoroscencyjne środki do lokalizacji wycieku. Powinni je mieć w obsłudze klimatyzacji samochodowej , to nic wielkiego ... co jest fajne... mozna go mieć długo w obiegu i czasem poświecić lampą UV i sprawdzić czy gdzieś nie cieknie ...a to kilka info :

Wykrywanie nieszczelności przy pomocy
lampy UV
Do lokalizowania najmniejszych nieszczelności w układach
chłodzenia, olejenia silników Diesla i benzynowych, skrzyń
biegów oraz układów wspomagania.
Sposób użycia
Wprowadzić dodatek fluorescencyjny do obiegu.
Następnie sprawdzić nieszczelności w przewodach przy pomocy
lampy UV. Promienie ultrafioletowe powodują efekt fluorescencji
w miejscach, w których specjalny dodatek wydostaje się na zewnątrz.
Dodatek fluorescencyjny może pozostać na stałe w układzie po
zakończeniu sprawdzania nieszczelności. Umożliwia to regularne,
okresowe sprawdzanie układu.

-------------------------------------------------------------------------------------------

Dodatki fluorescencyjne
do wykrywania nieszczelności
Barwniki do wykrywania nieszczelności
przy użyciu lampy ultrafioletowej.
● Zastosowanie przy naprawach i serwisowaniu
samochodów osobowych, ciężarowych, autobusów
i silników stacjonarnych.
● Do szybkiego i dokładnego wykrywania wycieków
i mikro nieszczelności.
● Nieszczelności, które uwidaczniają się tylko pod
ciśnieniem mogą być wykryte, gdy ciśnienie w układzie
jest obniżone.
● Możliwość zastosowania na brudnym i zaolejonym
silniku.
● Zawartość jednego kartusza wystarcza na jeden
samochód.
● Dodatek może pozostać w testowanym układzie po
zakończeniu badania.
● Odpowiedni do olejów mineralnych i syntetycznych.
● Łatwa i szybka aplikacja preparatu.
Korzyść:
● Oszczędność czasu i obniżenie kosztów.
● Nie wymagane jest stosowanie urządzenia do
serwisowania klimatyzacji.
Korzyść:
● Praca w dowolnym miejscu.
● Prosta obsługa.
Korzyść:
● Łatwe szkolenie osoby obsługującej.



Temat: Apache ponownie uziemione


| A dlaczego "rozsadni" ? Co jest zlego w turbinach ?

| No właśnie, nic, czego Artur  nie dostrzega. Owszem, są bardziej awaryjne od
| typowego silnika, z racji praw Murphy'ego choćby.

Polemizowalbym. W elektrowniach latami pracuja, w samolotach tez nie
sprawiaja klopotow - ba, samolot juz nie potrzebuje 4 silnikow zeby
doleciec nawet w razie awarii.

Byc moze w czolgach jest inaczej ..


W czołgu problemem jest zapewnienie wystarczającego dopływu powietrza
(jak pisałem w różnych warunkach).


| Ale za to przy podobnej masie osiągają moc większą nawet o 30%.

Jest to znana cecha turbin .. tylko w czolgu chyba niezbyt wazna..


W czołgu ważniejsze są systemy przeniesienia napędu, które nb. były
piętą achillesową radzieckich konstrukcji.


| _Podobno_ GTD-1250 ma poziom zużycia paliwa
| porównywalny z silnikiem diesla o podobnej mocy.

Porzadna [stacjonarna lub okretowa] turbina ma sprawnosc faktycznie
niestety gorsza od porzadnego diesla [okretowy, dwusuwowy,
doladowany]. Ale nie sa to duze roznice. Nie wiem jak tam w czolgach -


Każda ma tak samo i jeśli GTD-1250 uzyskała zużycie paliwa na poziomie
porównywalnym z dieslem, to wynika to z faktu, że przez lata radzieccy
konstruktorzy nie zwracali uwagi na zużycie paliwa (ropy u nas
dostatek), co musieli robić konstruktorzy zachodni (po 1973r.).


za to o ile pamietam w samochochodach sie nie sprawdzaly z
uwagi na kiepska prace w tak szerokim zakresie mocy.
TGV problem chyba nie dotyczy, czolgu chyba tez mniej ..


Dlaczego?


| Pisałem - turbiny są dobre przy zapewnieniu dobrego chłodzenia - a
| czołgi nie mogą mieć olbrzymich wlotów powietrza - wystarczy teraz wloty
| przytkać (deszcz, błoto, gruz itp.) i turbina zaczyna się przegrzewać -

Hm, glowy nie dam - ale czemu turbina mialaby sie grzac duzo bardziej
niz diesel ?  A TGV chyba nie ma tego problemu ...


Z powodu konstrukcji turbiny grzeją się bardziej niż diesle.
W samolocie czy statku nie ma problemów z zapewnieniem dopływu
powietrza.
W TGV też by sobie łatwo poradzili, ale kosztem dużo większego zużycia
paliwa - po 1973 r. nie mogli sobie na to pozwolić.


Za to byc moze turbiny nie sa odporne na wstrzasy ..


Może.





Temat: obieg parowy Rankine"a na gaz drzewny -- schemat
Heheheh - przyjmuje kompromis - ale te 60 tys wziąłem z oferty Jernbachera - w zasadzie tylko oni konstruują silniki od poczatku gazowe - z jednego gara podają moc 87,5kW ( nie wspominając jego pojemnosci skokowej) - mogą Ci złozyć silnik z ilu garków chcesz..... typowe dla nich to do 20..... czyli 1750 kW
(oczywiscie w wersji agregatowej). Problem jest tylko w tym że jedn "garnek" kosztuje tyle co sredniej klasy mercedes....
A najciekawsza sprawa jest to że Jenbacher gwarantuje trwałość głowic na minimum 30 tys mg. Ich konkurencja w tej materii na ogół sie nie wypowiada - a jak sie przycisnie to podają wielkości najczesciej 9 tys - a są tacy którzy mówią 15 tys...... Bierze sie to z tego że te maszyny w zasadzie adaptowane są do biogazu ( 50/50% CO2 i CH4) z typowych jednostek Diesla ( stacjonarnych lub trakcyjnych) odpręzonych i z dorobionym układem zapłonowym.
Ja poszedłem inna drogą : - od 18 lat mam doczynienia z eksploatacją najróżniejszych pojazdów na LPG. Stare silniki na paliwo ołowiowe miały kłopoty z LPG w postaci wypalania zaworów i gniazd. W nowszych przystosowanych na bezołowiówkę ten problem zniknął całkowicie ......... Przez ostatnie 12 lat nie trafił mi sie przypadek koniecznosci naprawy głowicy po jeździe na gazie.
Poza tym zauważyłem znaczny wzrost przebiegów miedzyremontowych przy eksploatacji na LPG.
Szczytem było to ze w zabytku m-ki Żuk silnik przetrwał prawie 500 tys km bez remontu układu korobowo tłokowego - mało tego po takim przebiegu progi na cylindrach były ledwo wyczuwalne palcem. W tym okresie głowica była remontowana trzykrotnie.
Zaznaczam ze samochód eksploatowany był na LPG zaraz po przyprowadzeniu z fabryki - czyli praktycznie przez 8 lat benzyny nie widział..... Tak więc opinia ze LPG niszczy silnik - jest nieprawdziwa - a conajmniej nieścisła.
Mam powazne podstawy przypuszczać ,ze mój agregat bedzie równie bezawaryjnie pracował na HG.



Temat: Przetwornica
KERC
2007-01-22
19:47
"Truma 1700 - zasilanie z akumulatora..."
Dotarłem do parametrów podanych na stronie producenta: Moc chłodzenia: 1700 W. Pobór prądu: 2,8 A.
Brakuje autoryzowanej informacji o mocy pobieranej. Zakładając, że pobór prądu rzeczywiście wynosi 2,8 A, to moc pobierana będzie na poziomie 640 W.
W większości dostępnych na rynku, klimatyzatorach kompaktowych moc pobierana oscyluje w granicach od 1 kW przy zupełnie małych, do kilku kilowatów w średnich. Ta moc, jako tako zapewnia działanie w przeciętnych warunkach panujących w pomieszczeniach budynków biurowo-mieszkalnych. Straty termiczne w przyczepach kempingowych i kamperach są nieporównywalnie wieksze niż we wspomnianych budynkach. Moc na poziomie 640 W, nawet przyjmując różnicę kubatury w obu przypadkach, jest za mała dla uzyskania satysfakcjonujących efektów. Po prostu, czas schładzania pomieszczenia kampera będzie denerwująco długi, przy dużych upałach nawet kilkugodzinny... a utrzymywanie temperatury na wymaganym poziomie będzie wymagać konieczności pracy ciągłej zarówno klimatyzatora, jak i silnika samochodu – dla porównania, w przypadku klimatyzatorów mieszkaniowych oraz zintegrowanych klimatyzacji samochodowych, współczynnik wypełnienia czasu pracy sprężarki wynosi średnio 10 %, i dla takiego cyklu pracy są obliczane konstrukcje tych urządzeń.
Natomiast, gdyby przyjąć, że moc pobierana wynosi 1,7 kW, to przy 12 V będzie to prąd rzędu 140 A, a taki amperaż ciągły, w przypadku samochodowych pojazdów kempingowych jest praktycznie nie do pozyskania.
Przyjmując wariant klimatyzatora o mocy pobieranej 1.0 kW. oraz zastosowania przetwornicy spełniającej wymagania układu, to dwa akumulatory w układzie równoległym, po 90 Ah każdy, z uwzględnieniem dopuszczalnej głębokości rozładowania, dadzą energii na, mniej więcej 1,5 godz. pracy klimatyzatora. W praktyce, będzie to raczej mniej niż więcej... natomiast doładowując na bieżąco akumulatory alternatorem należy pamiętać, że stosowane w kamperach silniki Diesla, maksymalnie posiadają alternatory o prądzie oddawanym ok. 120 amperów (rzadko więcej a często mniej) i że tę wartość osiągają dopiero przy prędkości obrotowej silnika rzędu 3000 obr.1/min. Jeżeli nawet, pomijając kwestię sprawności przetwornicy i kilkakrotnej transformacji energii oraz utrzymując pracujacy w samochodzie silnik na poziomie 3000 obr.1/min, uda się sprowadzić bilans energii w okolice zera, to i tak ekonomia całego przedsięwzięcia będzie wątpliwa.
...wniosek, jaki można z tego wyciągnąć to: zakup klimatyzatora o większej mocy i korzystanie z zewnętrznych źródeł energii 230 V/50 Hz, jak sieć stacjonarna lub spalinowe agregaty prądotwórcze.



Temat: Agregat prądotwórczy.
Przed dojściem do brzegu zawsze analizuję, czy obok zmieści się druga łódka. Jeśli tak, to po prostu nie wybieram tego miejsca. Lubię się gdzieś zaszyć na parę dni, czasem na tydzień (Dobskie, Kisajno, Niegocin) - choć nie jestem wędkarzem. Ciągłe podpływanie do dużego portu po prąd i wodę było dla mnie utrapieniem.
Od tego sezonu zbiorniki będę napełniał wodą zaburtową, a z prądem ... wiesz. Oczywiście mam zabudowaną ładowarkę Vaeco.
Agregat KGE-1000Ti odebrałem kilkanaście dni temu i musiałem go z ciekawości sprawdzić. Po zalaniu oleju i paliwa, odpalił za trzecim pociągnięciu linki. To jest maleńki czterosuw 1.5 KM, w żółtej plastikowej aktówce i pierwsze wrażenie - bardzo lekki, mimo swoich 14 kg. Wyniosłem go na balkon, by sobie pochodził bez obciążenia 30 minut. Po otworzeniu okna w kuchni słychać było ciche mruczenie. Wyszedłem przed dom (III p.) nie było słychac absolutnie nic. Gwarantuję Ci Adam, że w ciągu dnia, gdy szumi jezioro nie usłyszysz go z 10 m.
W zależności od kierunu wiatru będę go mógł stawiać w kokpicie lub w skrajniku dziobowym. Zanim zjem śniadanie i się ogolę, będę podładowany. Nie ma potrzeby wynoszenia go z łodzi - już wiem, że to był super pomysł.
Wszedłem na dwa fora camperów i tam ludzie strasznie narzekali na dwusuwy (śmierdzą i trzeba dolewać mieszankę co 1-2 godziny). Silnikiem mogę jedynie uzupełnić straty wynikłe z jego uruchomienia starterem. By naładować akumulatory musiałbym w kółko pływać ze cztery doby - to może być rozwiązanie dla stacjonarnych diesli, które mają prąd z alternatora 80 A. Ale weźmy dla przykładu popularne Lombardini 13 HP z alternatorem 40 A. Nie będziesz go pałował, więc prąd ładowania nie przekroczy połowy tej wartości - czyli klekocąc dieslem przez 15 godzin uzyskasz (prawie sic!) ten sam efekt co ja 15+1+8.3=24.3 A - wszystko.

ALTERNATYWNE ŻRÓDŁA ENERGII:
W którymś z katalogów widziałem jachtowe ogniwo paliwowe na metanol - nie odróżnisz go od akumulatora 80 Ah ! Permanentne 70 W przez cały rok. Wpinasz w instalację i zapominasz o kłopotach. Cena około 8000 zł. Za 10 lat pewnie będziemy mieli na naszych łódkach.




Temat: Kogenerator 30kW mocy elektrycznej
ja się zastanawiam czy to jest w ogóle problem, silniki zarówno benzynowe jak i diesla osiągają maksymalną sprawność termodynamiczną dla obrotów zbliżonych do obrotów maksymalnego momentu i mocy ok 40-60% dostępnej dla tych obrotów mocy maksymalnej, przynajmniej tak wywnioskowałem z obserwacji nielicznych dostępnych wykresów.

Stąd wniosek że i tak trzeba pracować na mniejszej mocy, można dławić przepływ, stosować niestehiometryczną mieszankę jak w dieslu, podgrzać mieszankę, czy zastosować balast azotu w HG. Oczywiście te metody nie są współmierne, ale z tego co się orientuje nie ma żadnych ogólnodostepnych modeli pracy silnika, pozwalających prowadzić analizy porównawcze wpływu wspomnianych czynników jak i kompresji itp na sprawność. Pomimo całej hordy pseudo ekologów, krzykaczy co ględzą o teorii spiskowej koncernów paliwowych, chrzanią bzdury że jakby ujawniono wynalazki Tesli itp, nikt nie opracował modelu pozwalającego szacować wpływ podstawowych parametrów na sprawność. Gwoli przypomnienia powiem że temat tuningu i zwiększania mocy, doboru sprężarek jest opracowany w najmniejszym szczególe.

Co do rzekomo niskich sprawności silników benzynowych, to proponuje zerknąc na:

http://ecomodder.com/imgs/geo-1L-bsfc-chart-orig.gif

250g/kWh to dla benzyny 38% sprawności a ten silnik ma kompresje 11.5:1 dla zaazotowanego HG może mieć większą.

Wg mnie silniki spalinowe są wyśrubowane i tak i nie zszokuje mnie 50% sprawności stacjonarnej maszyny, problem jest w tym że samochód powiedzmy wielkości merca kompressora potrzebuje do ekonomicznej jazdy (90-100km/h) może 25kM jakby włożyć weń silnik co dla takiej właśnie jazdy wskakuje w swoje termodynamiczne maksimum kołatajac o magiczne 50%, będzie to wolnossący góra 1.3 i Pmax 60kM to wiele tłumaczy.



Temat: Syrenka zaginęła....
Wiesz czego - jednej rzeczy - zazdroszczę SKŻ-owi??
Że na Politechnice jest zawsze 2/3 inżynierów ;-)
Na Syrence problemy "nie do rozwiązania" pojawiają się, gdy płyną prawnik z
ekonomistą...
Przykład: chłopak płacze, że przy kompasie sterowym nie paliła się dioda.
Tyle, że na jachcie są zapasowe i diody, i żaróweczki, jest lutownica, jest
inwerter.
Gorzej z dwiema prawymi rączkami.

Jeśli na Syrence są:
2 alternatory, baterie 3 akumulatorów po 170 Ah;
2 komplety oświetlenia nawigacyjnego, w tym osobne burtowe i rufowa + dodatkowo
trójkolorówka;
elektryczna pompka w umywalce;
2 GPS-y w tym jeden z mozliwością pracy z wewnętrznych baterii;
Toughbook nawigacyjny z ekranem 15 cali;
Navtex;
stacjonarna UKF z DSC;
przenośna UKF;
Dwie anteny UKF, jedna na topie grotmasztu, rezerwowa na topie bezana;
inwerter 230 V;
radar;
wiatromierz;
echosonda;
log;
odbiornik SSB Sangean;
akumulatorki AA NiMH + ładowarka -

- to wymagana jest kultura techniczna obsługi na jakimś poziomie.
A napisałem tylko o elektryce, mechanika i silnik to dodatkowe kwestie.

Ktoś po rejsie pisze "był zatkany odstojnik paliwa".
To do qu... nędzy nie można raz na dwa tygodnie odkręcić tego szklanego słoika
i wyczyścić??

Jeśli na jachcie był komplet papierowych drogich map na Północne, a w tej
chwili jest tylko mokra papka nadająca się do papierni, bo nawet nie do
podcierania - to ja pytam, dlaczego załoga w koi miałą sucho, a mapy miały
mokro, tak trudno było nawet w ciasny rulon zwinąć i schować w bezpieczne
miejsce?
JaC
PS. Jestem ortodoksem: sternikom morskim bym tak daleko jachtu nie dawał ;-)

-----

[quote]IMHO na jachcie wielkosci Opala czy Jotki agregat jest w 95% rejsow zbedny.
Przyda sie jedynie podczas dalszych wypraw i to tylko na odcinkach oceaniczno-
wyprawowych.
A tak jest dosc klopotliwy.
- inne paliwo (no, mozna uzywac benzyny do przyczepniaka pontonowego),
agregaty diesla sa wieksze i drozsze
- nikle wykorzystanie
- zabieranie cennego miejsca
- latwosc uszkodzenia przez niewprawne zalogi i slona wode
- cena - mozna kupic cos bardziej przydatnego
IMHO _spawny i niezawodny_ silnik z 2 alternatorami zalatwia sprawe w 98%
przypadkow.[/quote]

[quote]Jest jedna metoda.
Ostra weryfikacja kapitanow.
W klubie doszlismy juz do tego, ze przy eksploatacji klubowo-wyprawowej
czesto oplaca sie jak jacht stoi tydzien na cumach niz ma trafic w rece slabego[/quote]
kapiszona.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Temat: Siłownia termojĹĄdrowa



| Energia która się wydziela - to niemal w 100% ciepło.
| Wydajność elektroni cieplnej zależy od wielu czynników.
| Ale generalnie - jest wysoka. Przyjmij tak pi razy oko 60%-75%

Nie przesadzasz?
Elektrownia cieplna dziala to zwykla maszyna parowa. Kociol nie
bedzie pracowal w temp. powyzej powiedzmy 1200st.C bo nie wytrzyma.
Daje to max. teoretyczna sprawnosc 80%.


A 800 stC to para wodna wytrzyma ? Bo mi sie cos wydaje ze
tabelki sie koncza w okolicach 600st i to jest chyba szczyt mozliwosci
technologicznych. Co daje juz ~65% ..


Sprawnosc turbiny
i reszty nie bedzie wieksza niz 90%, generatora powiedzmy 95%.
Para nie jest wytwarzana bezposrednio w kotle tylko przez wymiennik
ciepla, o sprawnosci najwyzej 80%. Razem mamy nieco ponad 50%,
przy _najlepszych_ ukladach.


I to jest chyba czesty blad ze ludzie przyjmuja za dobra monete

jest sprawnosc rzeczywista w porownaniu do teoretycznej,
ktora wynosi np 55% ...


| P.S. A tak a propos dyskusji o samochodach napędzanych powietrzem.
| Na prawde, opłaca się centralne przetwarzanie ciepła na energię elektryczną.
| Takiej sprawności żadną inną metodą się nie osiągnie...

Sprawnosc przesylania energii elektrycznej niechby nawet 90%,
akumulatora energii (obojetnie jakiego) i urzadzenia do jego
ladowania najwyzej 80%, silnikow elektrycznych 90%. Razem 35%
czyli tyle co diesel z przekladnia...


Mnie sie glupio wydaje ze najwysza sprawnosc rzeczywista to osiagaja
jednak silniki Diesla, wyzsza nawet od turbin gazowych.
Tylko chyba mowa o duzych, dwusuwowych, wolnoobrotowych dieslach
okretowych/stacjonarnych :-)
Ale w elektrowni turbina pokazuje swoje inne zalety .. tzn trwalosc.

J.





Temat: [E46] common rail
Wiekszy silnik bedzie drozszy w zakupie/naprawie/serwisowaniu, poniewaz obslugi wymaga 6 cylindrow, a nie 4. Ale cos za cos, zdecydowanie lepszy jest silnik 6R, dlatego tez do wyboru: 320d/150KM albo 330d/204KM.

Pytasz o common rail, wiec common rail (w wolnym tłumaczeniu: wspólna szyna) - nowoczesna wersja systemu bezpośredniego wtrysku paliwa w silnikach Diesla.
W tradycyjnym układzie wtrysku paliwa w silnikach Diesla, pompa sekcyjna wytwarza tylko w określonych, dla poszczególnych cylindrów, momentach ciśnienie, które otwiera wtryskiwacz i paliwo zostaje rozpylone w cylindrze lub komorze spalania. Ten system wymaga korektora dawki paliwa (przy pompie sekcyjnej), gdyż dawka paliwa rośnie w funkcji obrotów (bez tego silnik charakteryzowałby się niestatecznością obrotów). Nowszym rozwiązaniem jest pompa rozdzielaczowa, nie wymagająca już korektora dawki. W systemie common rail pompa wytwarza cały czas ciśnienie, akumulator ciśnienia wyrównuje ciśnienie, zaś wtryskiwacze otwierane są elektronicznie. Właśnie rozwój elektroniki i precyzji obróbki wtryskiwaczy (mikrodawki paliwa) sprawił, że system common rail mógł się zrealizować w praktyce. W systemie tym wtrysk odbywa się pod znacznie wyższym ciśnieniem (nawet o około 10 razy wyższym niż ma to miejsce w klasycznych układach wtryskowych).
Warto w tym miejscu powiedzieć, iż idea zasilania ze wspólnego zbiornika (nazywano to systemem akumulatorowym) była znana od dawna. Jednakże silnik wysokoprężny z klasycznym układem wtrysku (układ stricte mechaniczny) charakteryzował się niestatecznością obrotów - dawka paliwa rosła w nim w miarę wzrostu obrotów - co sprawiało, iż system ten sprawdzał się jedynie do silników stacjonarnych o stałych obrotach (np. do zasilania generatora prądotwórczego). Dopiero rozwój elektroniki umożliwił praktyczne wykorzystanie systemu akumulatorowego nazwanego common rail.
Sterowanie elektroniczne oraz szybkie otwieranie i zamykanie wtryskiwacza (znikomy czas zwłoki) pozwala na podział dawki paliwa na 3 etapy: dawka pilotująca, dawka właściwa oraz dawka dopalająca. W kolejnych generacjach silnika common rail jak np. MultiJet Fiata liczba etapów wtrysku może być większa niż 3 i nie musi być stała - może się zmieniać w zależności od takich czynników jak obciążenie silnika, obroty itp.

Silniki common rail charakteryzują się:

lepszym spalaniem paliwa,
wysoką sprawnością termodynamiczną,
mniejszym wydzielaniem ciepła,
mniejszym hałasem,
mniejszą emisją spalin niż silniki poprzedniej generacji.
łatwością uzyskania wysokich parametrów użytkowych (moc, moment obrotowy).
Wiele wspomnianych zalet wynika z podziału dawki paliwa na kilka etapów. Ponieważ wszystkie rodzaje paliw do silników diesla charakteryzują się tzw. zwłoką zapłonu - zastosowanie małej dawki pilotażowej przed GMP pozwala na podanie dawki właściwej w obszar zapłonu dawki pilotażowej - przez co praca silnika jest bardziej miękka i cicha - przy zachowaniu wysokiej sprawności termodynamicznej silnika.

Silniki zasilane systemem common-Rail wymagają dobrej jakości oleju napędowego, wtryskiwacze pracują pod dużym ciśnieniem każde zanieczyszczenie paliwa może przyczynić się do powstania uszkodzeń.

Silniki common rail zostały po raz pierwszy zastosowane w aucie osobowym przez Fiata w modelach Alfa Romeo w 1997 roku, a technologia jest powszechnie używana przez Fiata pod nazwą JTD oraz MultiJet.



Temat: Muzeum na Węglowej - Białystok
Witam, jako iż byłem w tym dniu na Węglowej pozwoliłem sobie wkleić tu taki oto artykuł.

Białystok - Muzeum na Węglowej (Dni Otwarte) 21.10.07

Dnia 21 października 2007 roku, na ulicy Węglowej w Białymstoku odbyły się dni otwarte muzeum zabytków. Między innymi na wystawie znalazły się:

- samochody
- motocykle
- ciągniki
- telewizory
- telefony i radio telefony
- zabawki latające i nie tylko

Wydawałoby się, że tak nie dawno, na Węglowej, miała miejsce wiosenna wystawa pojazdów terenowych rozpoczynająca sezon 2007. Nim się spostrzegliśmy, sezon pełen imprez weterańskich dobiegł końca. Jego zakończenie postanowiliśmy uświetnić kolejną wystawą pod hasłem „Dni Otwarte Muzeum na Węglowej”.

Ponieważ ilość członków i sympatyków MOTO-RETRO stale się zwiększa, pojawiają się także nowe pojazdy zabytkowe warte eksponowania. Po burzliwych dyskusjach odnośnie charakteru wystawy, postanowiliśmy iż miejsce w hali będą zgodnie dzielić pojazdy z lat 30 i 40-tych z tzw. „youngtimerami” czyli pojazdami z lat 70 i 80-tych . Do tego bogata kolekcja motocykli i rowerów oraz, co jest nowością w Muzeum na Węglowej, ekspozycja zdalnie sterowanych modeli latających o napędzie spalinowym. Na zewnątrz hali zaś duma motoryzacyjna państw KDL-u, czyli Syreny, Fiaty, Skody, Volkswageny, Trabanty a nawet sławny Mikrus. W myśl zasady „dla każdego coś ciekawego”. Mieliśmy także tzw. „asy w rękawie” ale o tym za chwilę.

Miesiąc planów i przygotowań, tydzień ciężkiej pracy w Muzeum i udało się. Piękne BMW serii 5 i 7 czyli tzw. rekiny dzieliły miejsce w hali z Mercedesami w wersji coupe z silnikami V8, z eleganckimi Jaguarami, dostojnymi limuzynami Rolls-Royce i ZIM 12 i pojazdami sportowymi spod znaku Porsche. Było coś dla miłośników kształtów obłych: VW Karmann Ghia, VW SAM, Cobra a także Warszawy M20 i 224. Lata 30-te i 40-te to Harley'e serii WL (cywilny i militarny), BMW R12 i R35 w barwach Wehrmachtu, Opel P4, rzadki Peugeot 201, Fiat 1100, Standard 12HP i w pełni sprawny pożarniczy UralZis. Ekspozycja motocykli także była bardzo bogata: od Wanderera, przez WFM, Junaka, Iż-e, M72, SHL do klasyków przemysłu japońskiego.

Na zewnątrz pojazdy które zmotoryzowały NRD, Polskę Ludową i Czechosłowację. To tymi właśnie samochodami jeździło się kiedyś na wakacje do Bułgarii, Rumunii czy Jugosławii. Uwagę zwracały także krążowniki zza wielkiej wody - Cadillac Sedan deVille, Buick Electra, Chevrolety oraz zza wschodniej granicy czyli ZIS 110 będący kiedyś rządową limuzyną. W oknach naszego największego eksponatu czyli autobusu HEULIEZ O305G można było zaś obejrzeć kolekcję zdjęć przedstawiających historię komunikacji miejskiej w Białymstoku.

O ile w sobotę wystawę odwiedziły mniejsze grupy zwiedzających o tyle w niedzielę białostoczanie przybyli na Węglówkę bardzo licznie. Piękna pogoda sprzyjała spokojnemu podziwianiu klasycznej i zabytkowej techniki, zwłaszcza przy dźwiękach nastrojowej muzyki. Na niedzielę zaplanowaliśmy także coś specjalnego. Były to pokazy spalinowych modeli zdalnie sterowanych przed halą Muzeum, pokaz akcji ratowniczej i krótki kurs udzielania pierwszej pomocy w wykonaniu Pogotowia Ratunkowego oraz uruchamianie stacjonarnego silnika Slavia i ciągnika Farmall. Ten ostatni punkt programu wzbudził ogromne zainteresowanie zwiedzających. Dzięki pracy Kamila i Tomka każdy mógł poznać sposób uruchamiania potężnego silnika diesla używanego kiedyś w rolnictwie lub zobaczyć zabytkowy ciągnik w ruchu. Takie momenty wspomina się potem przez długi czas. W godzinach popołudniowych miał także miejsce pokaz slajdów z imprez organizowanych dotychczas przez Moto-Retro.

Pełna emocji niedziela dobiegła niestety szybko końca a wraz z nią musieliśmy zakończyć „Dni Otwarte Muzeum na Węglowej”. Dni pełne pasji, wrażeń, wzruszeń i wspomnień, czas bezpośredniego obcowania z dawną techniką i prawdziwą, nieplastikową motoryzacją. Postaramy się na wiosnę, na kolejnej wystawie, zaskoczyć Państwa następnymi nowościami i niespodziankami.

Wrażenia z imprezy były naprawdę bardzo przyjemne, tyle pięknych zabytków, i pomyśleć że to wszystko z naszego malutkiego województwa podlaskiego.

Zdjęcia z tej fascynującej imprezy do obejrzenia pod linkiem niżej:

http://picasaweb.google.c...key=RlPQmUFQYjI

Czekam na komentarze i sugestie.

Pozdrawiam



Temat: Amerykance


| w turbinach parowych gdzie para dostaje sie z kotla pod cisnieniem w
| sposob ciagly.

| Jak w sposob ciagly, to zapas wody nie wystarczy, znow trzeba pompe ktora
| doleje wody do kotla pokonujac cisnienie w kotle  :-)

To prawda. Dlatego zapewne silnik turboodrzutowy jest lepszym przykladem.
Najlepszym przykladem jest silnik "ram-jet" stosowany w samolotach
Black Bird. Tam nie ma sprezarki a przeplyw jest ciagly, z tym ze turbina
tez zostala wyeliminowana.


Tylko ze zwroc uwage na predkosc tego samolotu i wydajnosc przy
niskiej predkosci. Tam sama predkosc wlotowa powietrza moze sluzyc do
sprezenia - a w samochodowych czy stacjonarnych silnikach tego nie ma.


| A jesli wstawimy sprezarke dla pracy ciaglej - to samo podgrzewanie
| nie zmiena cisnienia :-)
| Moze byc zmieniane cisnienie lub objetosc. Przy wzroscie objetosci
| (w rurze o tej samej srednicy) predkosc jednostki masy gazu wyplywajacego
| jest duzo wieksza niz doplywajacego.
| No coz - jak by nie bylo to i energii uzytecznej by nie przybylo w komorze
| spalania.

Dlaczego ? Spalanie jest wykorzystywane do podniesienia cisnienia.


Ale nie w komorze spalania zespolu sprezarka-turbina.

Zauwaz ta roznice - ogrzewanie podnosi cisnienie w zamknietej komorze,
z czego moga skorzystac silniki tlokowe, ale nie takie o charakterze
prtzeplywowym, gdzie komora jest otwarta z obu stron. Tu cisnienie
miedzy wylotem sprezarki a wlotem turbiny jest ciagle takie same
[pomijajac zwezki, kryzy i dysze]. De facto do zwiekszenia cisnienia
sluzy sprezarka, a zysk jest dzieki temu ze wtlaczamy malo
[objetosciowo] gazu [czy wody do kotla], a wychodzi duzo.
Gdyby nie przyrost objetosci spowodowany cieplem to zysku by nie bylo.
Podobnie bez sprezarki nie byloby zysku na dluzsza mete, chyba zeby
sobie wyobrazic wstepna komore, w ktora wlatuje zimne powietrze,
zamykamy wlot, grzejemy, otwieramy wylot, ... po czym zamykamy wylot,
otwieramy wlot, czekamy az ostygnie srodek i naleci wiecej nowego
powietrza ... Trudno to nazwac ciagla praca, choc komor moze byc kilka
...


Praca wykonana przez maszyny oparte na przemianach gazowych
polega tylko i wylacznie na wykorzystaniu zjawiska zmian objetosci
i cisnienia gazu podczas przemian gazowych. Dotyczy to zarowno turbin
jak i silnikow tlokowych.


Tylko ta drobna roznica ze w silniku tlokowym mozemy powiekszac
cisnienie przez grzanie, a w turbinowym na dluzsza mete nie ..


W przypadku plynow przemiana cieplna wogole
nie wystapi. Bedzie to tylko i wylacznie przemiana energii cisnienia
(odpowiadajacego potencjalnej energii slupa spietrzonego plynu)
na kinetyczna i na powrot na potencjalna (w teorii chcemy aby
plyn na wyjsciu wogole nie mial energii kinetycznej a tylko nizsze
cisnienie ale wtedy nie byloby niestety przeplywu :-( )


Ale mozna tez wykorzystywac energie kinetyczna na wlocie.
Co prawda to prawie na jedno wychodzi, bo hamowany plyn spietrza sie
:-)


W tym
sensie silnik tlokowy jest silnikiem cieplnym gdzie cieplo spalania
jest po prostu forma dostarczanej energii. Turbo samochodowe
w zalozeniu ma wykorzystywac energie spalin pozostalych juz po
wykonaniu pracy w silniku czyli teoretycznie ma wogole nie spalac
extra paliwa a wykorzystac reszte cisnienia do wykonanaia pracy.


Cinienia i ciepla.


W praktyce oczywiscie spaliny zwyklego silnika maja zbyt male
cisnienie. W ukladzie turbo turbina po prostu dlawi wydech
podwyzszajac cisnienie uchodzacych z silnika spalin, czyli faktycznie
pochlaniajac czesc paliwa do napedu de facto turbiny zamiast silnika
zaleznie od jej obciazenia.


Co do dlawienia sie zgodze, co do strat paliwa to nie, bo zobacz ze
wszystkie turbodiesle pala mniej niz zwykle diesle :-)

W tym przypadku turbina wybitnie podnosi sprawnosc silnika.


Sam mechanizm turbiny jest dziecinnie prosty. Energia gazu lub plynu
pod cisnieniem jest zamieniana na energie kinetyczna i ped strumienia
czynnika roboczgo, ktory uderza w lopatke. Nie ma absolutnie znaczenia,
jaka temperature ma gaz (w teorii, ma znaczenie w geometrii i
materialach lopatek oczywiscie). Wazny jest jedynie ped i energia
kinetyczna. Strumien gazu uderzajacy w lopatke turbiny zmienia kierunek
ruchu poprzez oddzialywanie z lopatkami turbiny.


Troche chyba jednak ma, bo mozna projektowac dalsze rozprezanie
czynnika miedzy lopatkami turbiny [akcyjne i reakcyjne].


Dlatego dla laika moze sie wydawac, ze turbine napedza
temperatura bo gazowe turbiny maja inne temperatury czynnika
przed i za turbina jak to jest pokazane na bilansach
energetycznych przemian gazowych zachodzacych w turbinach.


Otoz to - nie tylko cieplo, bo nie tylko temperatura sie zmnienia.

Ale w pewnym stopniu cieplo troche tez, skoro temperatura sie
zmnienia..

J.





Temat: Mazurskie Targi Sportów Wodnych - Giżycko 2008
Targi, targi i po targach. Krótkie podsumowanie (niebawem bogata fotorelacja).

Na I Mazurskich Targach Sportów Wodnych zaprezentowało się ponad 60 wystawców z całej Polski. Do sprzedaży oferowany był zarówno sprzęt nowy jak też używany.

W sobotę pogoda nas nie rozpieszczała: było zimno i pochmurno. Wieczorem wystąpił zespół szantowy - Załoga Dr Bryga. Niedziela zapowiadała się deszczowo jednak szybko zrobiło się słonecznie. Zwiedzających było sporo (wstęp był bezpłatny, dlatego trudno oszacować dokładną liczbę gości), kupujących mniej. Port Stranda nad jeziorem Kisajno oprócz gości z Polski odwiedzili także Rosjanie zainteresowani głównie sprzętem motorowodnym, Litwini, Czesi, Niemcy, a nawet goście z Anglii i Norwegii.

Początkowo wysokie ceny wystawionych do sprzedaży jachtów spadły do akceptowalnego poziomu. Obniżki sięgały od 2 do nawet 10 tysięcy złotych. Doszło do kilku transakcji - Nabywców znalazły m.in. jachty nowe Phila 880, Nautiner 30, Maxus 33 oraz tegoroczna nowość - Krak 22 (prezentowany po raz pierwszy tydzień temu w Warszawie), ponadto kilka jachtów używanych (w tym jeden pojechał do Niemiec).

Na Mazurskich targach swoją premierę miała tegoroczna nowość - jacht Focus 800. Najdroższym jachtem prezentowanym na targach była motorowa Bavaria 37 Sport HT - 12-metrowy, luksusowy jacht motorowy, wyposażony w dwa silniki o łącznej mocy 600KM - do oddania za 'jedyne' 200.000EUR (netto).

Oprócz jachtów żaglowych prezentowane były jachty motorowe, motorówki i skutery wodne (m.in. Sasanka, Odeon, Quicksilver, Yamaha, Sea-Doo, pontony Brig, Suzuki i inne). Sporo było silników - silniki zaburtowe Honda, Suzuki, silniki elektryczne oraz stacjonarne - nowej na polskim rynku, hiszpańskiej firmy Sole Diesel.

Dużym zainteresowaniem cieszyły się jachty spacerowe - m.in. Sasanka Courier 970, Weekend 820 oraz popularny na czeskim rynku - River Boat, którego projekt odkupiła firma Matex i będzie teraz produkowany w Polsce.

Największym zainteresowaniem kupujących cieszyło się stoisko firmy Delphia Yachts, gdzie można było nabyć osprzęt i wyposażenie jachtowe z wyprzedaży magazynowej.

W stoiskach namiotowych można było zobaczyć m.in. echosondy, odbiorniki nawigacji satelitarnej, ofertę żaglowni, pokłady teakowe i inne.

Oprócz typowo wodniackich stoisk swoją ofertę zaprezentowały firmy spoza branży - m.in. promocja samochodów marki Opel oraz Chevrolet, fotele masujące Wellness, kotły na paliwo odnawialne firmy Kostrzewa (najcieplejsze stoisko na targach).

Targom towarzyszyły pokazy i prezentacje - m.in. prezntacja nowego nabytku Mazurskiego WOPR - nowoczesnej i bogato wyposażonej łodzi hybrydowej Parker 900, nauka udzielania pierwszej pomocy na fantomach; prezentacja łodzi ratowniczo-poszukiwawczej należącej do giżyckiej Straży Pożarnej (Parker 900 Baltic), wyposażonej m.in. w wysokiej klasy sonar do poszukiwań podwodnych; prezentacja połączona z degustacją Żeglarskiej Książki Kucharskiej autorstwa Bogumiły Gil oraz prezentacja możliwości łodzi motorowych Yamaha, Stingray, Sea-Doo oraz Odeon.

Organizatorzy (mazury.info.pl oraz Stranda) składają specjalne podziękowania dla: Wójta Gminy Giżycko, Gminy Giżycko, Gminnego Ośrodka Kultury w Wilkasach, Mazurskiego WOPR, Państwowej Straży Pożarnej w Giżycku, Urzędu Żeglugi Śródlądowej w Giżycku za pomoc w realizacji przedsięwzięcia oraz wystawcom za zaufanie i prezentację swoich produktów na pierwszej edycji Mazurskich Targów Sportów Wodnych.



Temat: Agregat prądotwórczy.
Adam, z tym co piszesz trudno się nie zgodzić zwłaszcza, że masz praktykę morską. Generalnie masz absolutną rację, tyle tylko „ … że nie w Moskwie a Leningradzie, nie na Placu Czerwonym tylko na Kirowskim, nie Wołgi a rowery i nie dają tylko kradną !”

PROSTE OBLICZANIE PRĄDU:
Moje poprzednie cztery łódki w ogóle nie miały instalacji elektrycznej. Można, ale po za okresem od połowy czerwca do połowy sierpnia, odczuwa się zauważalny dyskomfort (i ma się okopcony sufit).
LED-y G4 mają moc od 0.75 do 2 W, czyli wcale nie tak mało. By można było wieczorem poczytać, musi ich świecić od czterech do sześciu (co daje wiosną i jesienią 5Ah/wieczór.
Pompy (woda pitna, zęzowe) pobierają 3-4 A każda, zgoda można nie używać wody i myć talerze (oraz siebie) w wiadrze, tylko po co.
Ogrzewanie pracuje w chłodne dni do 10 godzin/dobę przy średnim poborze prądu na poziomie 1 A. Można założyć dwie pary dresów, wypić ćwiartkę i „przekimać” do rana w śpiworze, ale czy zadowoli to kobietę lub dziecko.
Lodówki nie mam - wiem od tych co mają, że pożera akumulatory i po trzech dobach zostają po nich jedynie puste miejsca i zwisające klemy.
Winda kotwiczna (45 A) może oczywiście zostać zastąpiona ręcamy, zwłaszcza jeśli ma się na pokładzie drugiego sprawnego żeglarza, a wiatr nie dopycha zbytnio do brzegu.
Zasilacz laptopa pobiera do 120 W + straty na przetwornicy. Można bez laptopa, robiłem tak przez ostatnie 30 lat, ale uwierz Adamie, z laptopem milej. Niech sobie pochodzi 2 godziny na dobę, a akumulatory bardziej to odczują niż windę kotwicy.
Autopilot (1.5 – 3.0 A) zależnie od siły wiatru. Znowu to samo, Kolumb sobie poradził na Atlantyku, po co na WJM ? Ale przyjemnie jest puścić ster na dłuższy moment w trakcie posiłku lub deszczowego szkwału.
Ster strumieniowy (>1000 W) - MAGNAM’28 problem nie dotyczy, ale wiele łódek od 9 m ma i używa na śluzach i przy manewrach.
Gdy w sierpniowe upały wodowałem łódź, 300 Ah było pojemnością niewyobrażalną. Pod koniec września zużywałem 40 amperogodzin/dobę, będąc na łodzi tylko z psem, ani razu nie włączając oświetlenia zewnętrznego i bez telewizorka.

ALTERNATYWNE ŹRÓDŁA ENERGII:
Ogniwa słoneczne – na naszej szerokości niewydajne, moc zaniedbywalna, cena zaporowa, zeszpecenie totalne.
Turbinka wiatrowa – gdy stoisz przy brzegu, nie ma wiatru, gdy pływasz hamuje. Słowem dobra w oceanicznych rejsach.
Silnik stacjonarny na pewno rozwiązuje problem na WJM, ale ja mam silnik zaburtowy, który na pełnej mocy daje 8 A (zazwyczaj używam 1/4 mocy).
Autor cyklu doskonałych artykułów, o wspólnym tytule MAŁYM JACHTEM NA MORZE bez problemu wykazał, że jedynym sensownym rozwiązaniem dla jachtu jest generator prądotwórczy i to najlepiej diesel !

POSZANOWANIE PRZYRODY:
Nie ma różnicy między BMW z otwartymi drzwiami i muzyką disco, gnającą do Mikołajek po wódę motorówką, „zarzynanym” skuterem wodnym, rybolami o czwartej rano na dieslu bez tłumika, czy dyskoteką w Giżycku. Mój 1.5 KM generatorek o głośności 55 dB to pikuś.
Jeśli ktoś nie ma kultury i poszanowania innych, to i wyśpiewywanymi na osiem gardeł szantami zatruje w promieniu 200 m noc sąsiadom.

KONKLUZJA:
Po WJM nikt dziś nie pływa, by coś sobie udowadniać, tylko by poobcować z przyrodą z dala od miejskiego zgiełku (jakby duży park). Czasy się zmieniają i przyjemniej robić to w miarę wygodnie. Nie wyobrażam sobie łódki bez toalety, choć jeszcze 20 lat temu nie miała jej bodaj żadna śródlądowa (saperki nie ma do dzisiaj).
Rozpoczynając temat liczyłem na opinie i uwagi posiadacza(y) campingowych generatorków spalinowych, tymczasem zeszło na to, kto zużyje w rejsie mniej paluszków AAA w latarce czołowej.




Temat: U-1406 Typ XVIIB
U 1406 Typ XVIIB

Stocznia: Blohm und VoĂź, Hamburg
Numer zamówienia: 256
Zamówienie: 04.01.1943
Położenie stępki: 30.10.1943
Wodowanie: 02.01.1945
Wcielenie do służby: 08.02.1945
Numer pocztowy: M 47 655

Przebieg służby:
08.02.1945 - 15.02.1945 - 8 Flotylla U-bootów, Danzig (szkolenie załogi/okręt testowy)
16.02.1945 - 05.05.1945 - 5 Flotylla U-bootów, Kiel (okręt testowy)
08.05.1945 - Zatopiony w bazie w Cuxhaven w ramach operacji Regenbogen.

Dowódcy:
08.02.1945 - 08.05.1945 - OL Werner Klug

Liczba patroli: 0

Zatopione/uszkodzone statki handlowe: 0/0

Zatopione/uszkodzone okręty wojenne: 0/0

Pod koniec marca U 1406 pod dowództwem Wernera Kluga wraz z bliźniaczym U 1407 udał się do bazy w Rendsburg, gdzie mieściła się siedziba WEK (Walter Erprobungs Komando). Następnie U 1406 powrócił do Kiel, by w ramach UAK przeprowadzić tygodniowe testy urządzeń napędowych /bez zastosowania napędu Waltera/. W trakcie ich trwania sprawdzono działanie silników diesla podczas pływania nawodnego jak i podwodnego przy wykorzystaniu Schnorkela. Z Kiel okręt Wernera Kluga udał się do EckernfĂśrde, gdzie w ramach TEK (Torpedo Erprobungs Komando) przeprowadzono próby w strzelaniu torpedami. Podczas ich trwania U 1406 wystrzelił 17 torped przy prędkości 0 węzłów i 3 torpedy przy prędkości 3-4 węzły. Po 14 dniach okręt powrócił do Rendsburga, by przeprowadzić próby napędu Waltera. Podczas dziesięciominutowego rejsu testowego na głębokości peryskopowej przeprowadzonego na wodach Kanału Kilońskiego U 1406 osiągnął przy zastosowaniu napędu Walter prędkości 13 węzłów. Podczas kolejnych testów, tym razem odbywających się przy nadbrzeżu podczas trwającej 2 godziny 20 minut pracy silników Waltera nie napotkano żadnych poważnych problemów natury technicznej. W dniu 3 maja 1406 wraz z U 1407 opuścił Rendsburg by udać się do bazy w Cuxhaven. Jako ciekawostkę można podać, że podczas tego rejsu na pokładach obu okrętów przebywały zony dowódców. Przygotowując się do kapitulacji dowódca bazy w Cuxaven rozkazał dowódcy U 1407 i jego koledze z U 1407 nie zatapiać okrętów w ramach operacji Regenbogen, tylko przekazać je w stanie nienaruszonym wojskom angielskim. Werner Klug stosując się do rozkazu przełożonego wygłosił do załogi krótką mowę pożegnalną poczym rozpoczął przygotowanie do wycofania okrętu ze służby, które nastąpiło tego samego dnia. W dniu 5 maja załoga U 1406 została przeniesiona do obozu. W nocy na pokład U 1406 przedostał się OLt. Ing Wilhelm Piecyk oraz OMasch Piecyk, który dokonali aktów sabotażu w silnikach napędu Waltera m.in. wyrzucili za burtę właz od komory spalania. W nocy z 7 na 8 maja na pokład okrętu przedostali się inżynier AGRU – Front OLt.ing. Grumpelt oraz Omasch Lawrens, którzy dokonali samozatopienia okrętów. OLt.ing Grumpelt został złapany i skazany wyrokiem sądu na 7 lat więzienia. Winowajca tłumaczył się przed sądem że wykonał obowiązujący rozkaz dowództwa o zatopieniu własnych okrętów aby te nie dostały się w ręce wroga. W dniu 1 czerwca lancii przy pomocy załóg podniosli spoczywające na terenie portu rybackiego U 1406 i U 1407. Oba okręty zostały następnie odholowane nie bez problemów przez Kanał Kiloński do stoczni w Kiel /w trakcie holowania U 1406 i U 1407 zatonęły i musiały zostać ponownie wydobyte na powierzchnię/. Po powierzchownym remoncie U 1406 został jako zdobycz wojenna przyznany amerykanom, którzy w dniu 14 września załadowali okręt na pokład transportowca wojskowego Shoemaker, który odpłynął następnie do USA. Na pokładzie transportowca znalazły się też części kadłubów U 1408, U 1409 U 792 i U 793. Dostarczony do Nowego Jorku okręt był wykorzystywany przez marynarkę wojenną USA tylko jako stacjonarna jednostka testowa do prób z napędem Waltera. Wycofany ze służby po trzech latach testów dawny U 1406 został pocięty na złom po 18 maja 1948 roku.

Bibliografia:
http://uboat.net
www.ubootwaffe.net
Blair Clay - Hitlera Wojna U-bootów tom I i II



Temat: nowe zarządzenie dyrektorów UM
[quote]szczutkowski.tomek@poczta.onet.pl wrote:

jestem ciekaw jak będzie w ż.przybrzeżnej wyglądał Nefryt z radarem... :-)
Moglbys wyjasnic zrodlo swojej radosci? Mniemam ze intencja bylo nie
tylko zadanie pytania, chociaz nadales taka forme, a osmieszenie
przybrzeznego zeglowania Nefryta z radarem. Jestes niewatpliwie
doswiadczonym (?) zeglarzem wiec masz powod aby wyrazac "smieszne" opinie.

Rozumiem troske aby lada biurokrata nie nakazal wozenia radaru na
Nefrytach i taki poglad podzielam lecz z ironia nie trafiles. Tez nie
lubie zeby urzednik decydowal co mam wozic na lodce. Tylko Tobie to
obojetne. Najwyzej zaplacisz troszke wiecej za czarter, gdyby lodka
miala miec radar. Co innego posiadacz lodki, chocby Nefryta.

Chcialbym sie posmiac z Toba lecz nie zlapalem dowcipu? W ogole nad
morzem smiesznie jest lecz nie wiem co smiesznego w radarze i co ma
Nefryt do radaru? Gdyby Jurkowi D. podarowac radar, Jerzy M. szybko
pomoglby zamontowac. Na Nefrycie. Obaj goscie rozsadni. Znam ich.

Problem moze byc w wejsciu w posiadanie owego urzadzenia bowiem sporo
kosztuje, lecz nie sadze aby ktos watpil w przydatnosc radaru. Zwlaszcza
w przybrzeznej zegludze. Ulubionym akwenie faszyzujacych polskich
biurokratow. Nie daleko na morzu, a wlasnie przy brzegu. Czemu nie na
Nefrycie.

Zegluje najczesciej przy brzegu. 7 metrowa lodka na ktorej rufie stoi
maszt z radarowa antena. Czasem korzystam z radaru co nikogo nie
smieszy. Nie slyszalem aby ktos sie dziwil. Ewentualnie mozna mnie brac
za dziwaka bo plastikowa wrone przyczepilem nad antena radarowa. Dla
smiesznosci nazywam ja "papuga".

"Wrono-papuga" w Polsce okrutne zainteresowanie wzbudza lecz po
wyjasnieniu ludzie nie dziwia sie. Tylko chwala ze sliczna, gustowana i
w ogole. Ona tam robi za "stracha na wroble". Ploszy ptaki aby nie
siadaly i zostawialy gowna na lodce. Zdziczale ekologiczne szwedzkie
ptaki tak maja. Polskie tresowane od malego omijaja przystanie.

Ale mialo byc o smiesznosci posiadania radaru.

Woze radar w 7-metrowej lodce w trosce o bezpieczenstwo. Nie wydumane
ale rzeczywiste i bez nakazu. Odkad uzywam radaru zegluje mi sie o wiele
przyjemniej, bo ubylo niepokojow, a przybylo radosci. Nie znaczy ze
wszyscy tak musza. Uwazam ze kazdy ma miec prawo do wlasnych pogladow.
Moze ryzykowac przejechanie albo zapobiegac. Nie ma w tym nic smiesznego.

niezły kabaret
Znam lodke niespelna 4 metrowej dlugosci nad ktora widnieja dwie anteny
radarowe. Jedna ma srednice bodaj metra (ten sam model co u Barta na
szafie). Nikogo nie dziwia dwie anteny. Oprocz wbudowanego sporego
diesla wisi silnik przyczepny o mocy bodaj 30 KM. Na 4 metrowej lodce.
Tez nie wzbudza zdziwienia ani ironi. Nikogo nie smieszy troska o
bezpieczenstwo.

Nie wydaje sie to dziwne? Moze wlasciciela poslac na przymusowe
leczenie, albo zrobic cos jeszcze innego? Za co? Ano za posiadanie zbyt
malej lodki i wywyzszanie sie dwoma radarami nad innymi. Najlepiej
utopic skurczybyka! Dziwaka jednego! Niech ma za swoje! Radarow takiemu
sie zachciewa! Przeciez przy brzegu jezdzi i dwa radary posiada. W
glowie sie nie miesci! Prawda?

On te radary wozi, bo nie tylko "wadza" kazala, ale to rozsadny gosc i
nie lubi spozniac sie na kolacje, zeby baba nie pyskowala. Radary wozi
bo glownie jezdzi przy brzegu na ktory morze wyrzucilo niejedna lodke.

Lodka nazywa sie FRISCO i najczesciej kreci sie w poblizu Östgarn, wyspy
w srodkowej czesci wschodniego wybrzeza Gotland. Latwo ja odroznic nie
tylko po rozmiarach i antenach radarow, ale dziwacznych kolorach.
Prezentuje sie wyjatkowo malowniczo zwlaszcza na tle tamtejszych skal.

Wlasciciel zarabia na zycie wybierajac fladry, dorsze i wegorze z
okolicznego Baltyku. Czasem znajduje droge do przystani poslugujac sie
radarem, gdy z roboty wraca do domu. O tej porze roku jasno sie robi
przed poludniem, a mrok zapada w popoludnie.

Ale kabaret :)

--
 New_Jerry, Stockholm
 http://sychut.com/jerzy
[/quote]

Panie Jurku

Sam radar to nie wszystko,a

-papiery (obserwator radarowy),
-koszt radaru,z tego co wiem ok.6-7 tyś. zł(najtańszy) (ile kosztuje Nefryt?),
-energia,jacht bez silnika stacjonarnego moze mieć kłopoty,no chyba że jakiś
agregacik.
Chodzi mi oczywiście o jachty czarterowe.

pozdrawiam
Tomek

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Temat: Historia silnika Otto, czyli benzynowego.
Historia silnika Otto, czyli „benzynowego”

Większość kierowców nie zna nazwy typu ani nazwiska konstruktora najpopularniejszego silnika samochodowego. Nie wie też, że początkowo zasilany był... gazem, a opracował go syn chłopa, który nie uczęszczał do jakiejkolwiek szkoły technicznej.

Nazwa najpopularniejszego typu silników stosowanych w samochodach osobowych nie jest znana większości kierowców w Polsce, podobnie jak nazwisko konstruktora, dzięki któremu samochody stały się rzeczywistością. Nawet wielu tzw. specjalistów nie wie, że silnik z zapłonem iskrowym, potocznie nazywany benzynowym, a pracujący w cyklu czterosuwowym skonstruował Nikolaus August Otto (1832-1891), a jego nazwisko stało się międzynarodowym oznaczeniem typu, podobnie jak to ma miejsce w przypadku motorów Diesla i Wankla. Co ciekawe, Otto nie tylko nigdy nie studiował, ale nie pobierał nawet nauk w zakresie mechaniki czy budowy maszyn. Był synem chłopa, a w zakresie edukacji uczęszczał do szkoły handlowej. Na sfinansowanie szkoły technicznej nie było stać owdowiałej matki chłopca. Mimo to Otto skonstruował najpopularniejszy na świecie typ silnika do samochodów osobowych i motocykli.

W 1861 roku Nikolaus August Otto zbudował pierwszy model maszyny pracującej według własnego pomysłu. Wynalazca widział jej zastosowanie jako stacjonarnego agregatu alternatywnego dla dominujących w owym czasie maszyn parowych. Konstrukcja stała się punktem wyjścia dla późniejszego czterosuwowego silnika na gaz. W 1862 roku pojawił się próbny czterosuwowy silnik. Czterocylindrowa jednostka zasilana była gazem świetlnym, a każdy cykl pracy składał się z faz: zassania mieszanki, sprężania, zapłonu i wydechu.



*

Otto oraz Eugen Langen, koloński budowniczy maszyn, założyli firmę N. A. Otto & Cie. – przedsiębiorstwo budowy maszyn, w którym Otto bardziej zajmował się konstruowaniem, a Langen prowadzeniem firmy. Na światowej wystawie w Paryżu w roku 1867 zaprezentowali dwusuwowy silnik, który został wyróżniony Złotym Medalem. Wywodząca się z N. A. Otto & Cie. firma Deutz AG to dzisiaj najstarszy na świecie producent silników na świecie.

W 1872 roku członkiem dyrekcji fabryki silników gazowych Deutz AG został Gottlieb Daimler. Sprowadził on do firmy konstruktora Wilhelma Maybacha, który w 1875 roku spróbował przerobić motor na zasilanie benzyną. Silnik spalinowy był stale ulepszany. W roku 1877 Otto opatentował czterosuwową konstrukcję, która zasłynęła jako niezawodna, wydajna i cicha maszyna. Wyprodukowano 30 tys. szt. tych tzw. cichych silników Otto.

W 1886 roku Otto utracił patent po sporach prawnych. Taki bieg zdarzeń umożliwił innym firmom wzmożone budowanie silników cztero- i dwusuwowych, czego konsekwencją stał się silny wzrost przemysłu silnikowego w krótkim okresie. Powstałe wówczas firmy projektowały coraz większe i mocniejsze jednostki, osiągające nawet 1000 KM, a rozwój trwa nieprzerwanie do dziś. Silniki pracujące według czterosuwowego cyklu pracy Otto nazywane są silnikami z zapłonem iskrowym, ponieważ zapłon mieszanki paliwowo-powietrznej odbywa się za pomocą iskry elektrycznej. Czterosuwowa konstrukcja Otto do dzisiaj pozostaje najpopularniejszym na świecie typem silnika do samochodów osobowych oraz motocykli i pozostanie nim przypuszczalnie przez wiele kolejnych lat.
(rb)
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • nflblog.pev.pl



  • Strona 1 z 2 • Znaleziono 60 rezultatów • 1, 2